Sprawa dotyczyła remontu dachu w pałacu w Kazimierzu, który został po 1989 roku przekazany w prywatne ręce jako rekompensata za mienie zabużańskie. Mimo to były burmistrz Głogówka poświadczył w dokumentacji skierowanej do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, że właścicielem obiektu jest samorząd. Dzięki wnioskowi, z budżetu państwa na remont dachu gmina otrzymała 115 tysięcy złotych. Władze gminy były tak pewne, że są właścicielem pałacu, że próbowały go sprzedać.
O podejrzeniu popełnienia przestępstwa prokuraturę powiadomił urzędujący burmistrz, który podkreślał, że celem zawiadomienia nie jest chęć szkodzenia poprzednikowi, a jedynie konieczność wynikająca z obowiązujących przepisów. Byłemu burmistrzowi zarzucano poświadczenie nieprawdy w dokumentach oraz wyłudzenie dotacji.
Jak poinformował prokurator rejonowy w Prudniku Klaudiusz Juchniewicz, śledztwo umorzono, gdyż uznano, że w chwili popełnienia czynu samorządowiec pozostawał w usprawiedliwionym błędzie, a pozyskane od konserwatora zabytków pieniądze faktycznie zostały wykorzystane do remontu zabytkowego pałacu, o którego formalne przejęcie od spadkobierców właściciela stara się już obecny burmistrz.