Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Było więcej prób sabotażu? Czarnek ujawnił informacje, które otrzymał. "Zostało to udaremnione"

- Z informacji, które do mnie docierają wynika, że mamy do czynienia z absolutnie skoordynowaną akcją służb, zapewne rosyjskich - powiedział w programie "Gabinet Sakiewicza" kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, mówiąc o zdarzeniach, do których doszło w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie. Poinformował, iż otrzymał też informację, iż celem możliwego sabotażu mogły być nie dwa, a trzy zakłady produkujące drony.

TV Republika poinformowała dziś rano, że, w nocy doszło do próby podpalenia zakładu produkującego komponenty do systemów bezzałogowych w Skarżysku-Kamiennej. - Niezidentyfikowany mężczyzna w nocy próbował podpalić fabrykę dronów w Skarżysku Kamiennej. Wszedł na teren zakładu wybił szybę w jednej z hal produkcyjnych i wrzucił do środka plecak z ładunkiem  zapalającym w środku - poinformował szef wydawców stacji Jarosław Olechowski.

Co więcej - w niedzielę doszło do wielkiego pożaru w magazynie należącym do firmy JFG Composites w Lublinie. W obu przypadkach zatem - ogień pojawił się w miejscach związanych z produkcją i technologiami dronowymi. Przyczyny pożarów nie są znane, szczegółowo badają je służby. 

- Z informacji, które przekazuje Telewizja Republika, wynika ogromnie wiele. Z informacji, które do mnie dotarły tuż przed przyjazdem do studia wynika, że mamy do czynienia z absolutnie skoordynowaną akcją służb, zapewne rosyjskich - stwierdził w programie "Gabinet Sakiewicza" poseł PiS Przemysław Czarnek.

Podkreślił, że zakłady, które stały się celem, zajmują się produkcją dronów, które są wykorzystywane m.in. przez Ukraińców w walce z Rosjanami. - Rosji na tym zależało, żeby ten zakład zniszczyć i dzieje się to w Polsce, w której byliśmy zapewniani od pewnego czasu - zwłaszcza od wybuchu na torach na trasie Warszawa-Lublin - że wszystko jest pod kontrolą i służby wszystko kontrolują - powiedział.

Czarnek przekazał na antenie Telewizji Republika, że mogło dojść do jeszcze jednej próby sabotażu. - Podobno był jeszcze trzeci zakład [w Chorzowie], w którym miała mieć miejsce podobna sytuacja, ale zostało to udaremnione akurat - powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska