W dzisiejszym programie na antenie TV Republika, Piotr Lisiewicz zwrócił uwagę na komentarze dotyczące wojny i stanu polskiej armii autorstwa byłych generałów, rozpoczynających swoje kariery w czasach komunistycznych i związanych niekiedy ze służbami wojskowymi. W tym kontekście jako pierwszego wymienił Marka Dukaczewskiego i przywołał jego niedawną wypowiedź dla Super Expressu.
- Mówimy o człowieku, który szkolony był przez Sowietów (...) jak działać na rzecz uniemożliwienia odzyskania niepodległości jak takie państwa jak Polska czy inne kraje zdominowane przez Rosję sowiecką. Jego wypowiedzi należy traktować zgodnie z jego uformowaniem przez służby sowieckie. Atakuje formację niepodległościową, atakuje nasze działania na rzecz Ukrainy, na rzecz wzmacniania siły NATO i sojuszu z USA. To nic nowego
- powiedział gość Lisiewicza, Antoni Macierewicz, były szef MON.
- Dobrze, że przywołał pan jego stanowisko, bo oddaje ono dobrze kierunek działania byłych, komunistycznych wojskowych, którzy zwalczali formacje niepodległościową i reformę państwa, a w szczególności reformę wojska
- dodał.
Macierewicz podkreślił, że rząd Prawa i Sprawiedliwości od 2015 r. przygotowuje Wojsko Polskie, by było w stanie stawić opór najeźdźcy i Polska jako jedyne państwo było świadome zagrożeń związanych z putinowską Rosją i przygotowywało się do tego.
Drugą postacią przywołaną przez Piotra Lisiewicza był gen. Mirosław Różański. Macierewicz przypomniał jego postawę wobec reformy Wojska Polskiego.
- Nie zgadzał się na przeniesienie oddziałów WP na wschód. Pamiętajmy, że mój poprzednik na stanowisku szefa MON, Tomasz Siemoniak, wycofał polskie oddziały ze wschodniej części Polski za Wisłę
- mówił były minister. Podkreślił, że Różański był też mocno krytyczny wobec inwestycji przekopu Mierzei Wiślanej oraz stworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej.
ZOBACZ całość rozmowy Piotra Lisiewicza z Antonim Macierewiczem.