Promowany przez Konfederację program ma być odpowiedzią na "Polski Ład" obozu rządzącego.
Bosak w swoim wystąpieniu podkreślał, że Konfederacja nie lekceważy wyzwań związanych z pandemią. "Ale my jako jedyni mamy odwagę zadać pytanie, czy to co robi rząd, sprzyja bezpieczeństwu obywateli? Jako jedyni zaczęliśmy naświetlać, że przedstawienie całej ochrony zdrowia na leczenie jednej choroby, nie musi służyć zdrowiu publicznemu" - mówił.
Podkreślał, że jednym z założeń programu Konfederacji jest utworzenie konkurencyjnych funduszy ochrony zdrowia.
W ocenie Bosaka rząd Prawa i Sprawiedliwości "przy pomocy podwyższenia składek zdrowotnych, szczególnie dla osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze, chce zebrać dodatkowe miliardy złotych i wsypać je do wspólnego kosza".
Dodawał, że zwiększanie finansowania systemu ochrony zdrowia do 7 proc. PKB nie przyniesie efektów, jeśli nie wprowadzi się parametrów, które określą, jak te fundusze będą wykorzystywane.
"Państwo, jako petenci, a nie klienci, nie będziecie mieli absolutnie żadnego wpływu na to, co za te pieniądze dostaniecie i jaki będzie standard usług. Czy ktoś mówi o efektach, czy tylko mówi się o procencie PKB i miliardach złotych?"
– mówił poseł Konfederacji.
Jego zdaniem analogiczny problem funkcjonuje przy korzystaniu z funduszy unijnych. Wskazywał, że głównym priorytetem narzucanym m.in. na samorządy, jest szybkie wydawanie pieniędzy.
Bosak podkreślał, że program "Polska na nowo" jest budowany "w oparciu o zasady, które powinny przyświecać wszystkim partiom politycznym".
"Tu nie ma jakichś kontrowersyjnych punktów światopoglądowych. To są punkty oparte na zdrowym rozsądku, to znaczy, że konkurencja działa lepiej niż przymus, oszczędność jest lepsza niż rozdawnictwo. Trzymania się tego co sprawdzone, jest lepsze niże eksperymentowanie z rzeczami, które są wymyślone przez ideologów z zagranicy i nam narzucane"
– powiedział.
Bosak zaznaczył jednocześnie, że tempo zmian państwa i polskiej gospodarki powinno być dopasowane do możliwości finansowych polskiego społeczeństwa.