Jak przypomniała we wtorek Marta Mróz z poznańskiej policji, do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 maja. Pracownik monitoringu miejskiego zauważył wówczas na obrazie z kamery, dwie osoby leżące na chodniku przed bramą parku Wilsona w Poznaniu. Natychmiast zawiadomił o tym służby. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że jeden z mężczyzn nie żyje, a drugi został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy.
- Śledczy z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu kilka miesięcy pracowali nad tym, aby wyjaśnić okoliczności śmierci 40-latka i odtworzyć przebieg sytuacji. Tuż po zdarzeniu, policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu. Mundurowi szczegółowo przejrzeli materiał, który pozwolił na ustalenie wstępnej wersji wydarzeń. Okazało się, że w tym miejscu doszło do bójki grupy nieznanych osób
- podkreśliła Mróz.
- Następnie policjanci skupili swoje działania na ustaleniu ich tożsamości. Tygodnie pracy operacyjnej doprowadziły do przełomu w sprawie. Funkcjonariusze wytypowali 10 osób, które mogły mieć związek z tym przestępstwem
- dodała.
We współpracy z Prokuratorem Prokuratury Rejonowej Poznań–Grunwald prowadzącym to śledztwo i na postawie wydanego postanowienia, w połowie września policjanci zatrzymali 7 osób. Kolejne trzy zostały zatrzymane we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej na poznańskim lotnisku.
- Wszystkie osoby zostały przesłuchane, a policjanci próbując ustalić historię śmierci mężczyzny, wykonali na miejscu przestępstwa eksperyment procesowy. Jak wynika z zebranego przez śledczych materiału dowodowego, w bójce, której skutkiem była śmierć jednego z mężczyzn brały udział cztery osoby
- podała Mróz.
Podejrzani - mieszkańcy Poznania w wieku 23, 24 i 38 lat - usłyszeli już zarzuty, decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani