W sobotę rano w bieszczadzkich dolinach, m.in. w Cisnej i w Ustrzykach Górnych, termometry pokazywały 21 stopni Celsjusza. "Jest słonecznie i bezwietrznie. Są bardzo dobre warunki do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej" – mówił ratownik dyżurny.
Jak zaznaczył, wybierający się w góry powinni pamiętać o rosnącej w ciągu dnia temperaturze powietrza.
"Nie wolno zapominać o właściwym nakryciu głowy, obuwiu i odpowiedniej ilości napojów" – dodał ratownik dyżurny.
Po południu i wieczorem mogą pojawić się burze. "W ich trakcie należy unikać otwartych przestrzeni. W żadnym przypadku nie chronić się pod pojedynczymi drzewami oraz nie zostawać na graniach" – zauważył Kawalec.
Ratownik podkreślił, że w górach turyści już "po pierwszych symptomach zapowiadających zmianę pogody powinni schodzić w bezpieczne miejsce".
Wędrujący po górach na niektórych szlakach mogą spotkać żmije. Ich ukąszenie nie boli. Pozostają po nim dwa niewielkie ślady od zębów jadowych. Ból i zawroty głowy zaczynają się po 15-20 minutach od ukąszenia. Zdrowy, dorosły człowiek powinien ukąszenie przeżyć bez większych komplikacji.
Niebezpieczne mogą być jednak ukąszenia w twarz i szyję, z uwagi na szybkie przemieszczenie się jadu w krwiobiegu. Toksyczność jadu jest odwrotnie proporcjonalna do wagi ciała ofiary. Osobie ukąszonej przez żmiję należy jak najszybciej podać antytoksynę.
W ocenie ratownika dyżurnego w Bieszczadach jest bardzo duży ruch turystyczny. "Spodziewamy się, że podobnie będzie w kolejnych dniach" – zaznaczył ratownik dyżurny.