Pamiętajmy, że kadencja obecnie urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy mija 6 sierpnia. Sądzę, że opozycji zależy, aby do 6 sierpnia wybory nie odbyły się i żeby mogła w ten sposób kwestionować legitymację, mandat pana prezydenta Andrzeja Dudy, rzucić rząd, rzucić prezydenta na kolana i przeprowadzić wybory na swoich warunkach.
- podkreślił polityk.
Odnosząc się do kwestii wyborów prezydenckich i politycznych sporów toczonych w Sejmie o ich formę Adam Bielan zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji odpowiedzialni politycy powinni dbać o stabilizację w kraju.
W związku z dużym kryzysem medycznym, zdrowotnym, związanym z epidemią koronawirusa, będziemy mieć za chwilę potężny kryzys gospodarki światowej, który dotknie również Polaków, i on się zresztą już zaczyna. Jeżeli do tego dołożymy kryzys polityczny, to czeka nas fatalny czas dla Polski. Uważam, że w takiej sytuacji wszyscy odpowiedzialni politycy powinni dbać o pewną stabilizację, tak aby rząd mógł zająć się tym, do czego jest upoważniony i czym powinien się zajmować, czyli walką o zdrowie i bezpieczeństwo Polaków, a później walką ze skutkami epidemii.
- tłumaczył Bielan.
Pytany przez red. Katarzynę Gójską o szanse na przetrwanie koalicji Zjednoczonej Prawicy, polityk jest optymistą.
Projekt Zjednoczonej Prawicy jest najbardziej udanym projektem w historii polskiej polityki parlamentarnej. Od momentu powołania w 2014 r. wygrywamy wszystkie kolejne wybory. Jest to bardzo szeroka koalicja, więc w tym projekcie co jakiś czas, naturalnie, pojawiają się rozmaite napięcia tak programowe, jak i personalne.
- podkreślił Adam Bielan.