Wicepremier Jarosław Kaczyński oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ogłosili główne założenia Ustawy o obronie Ojczyzny, która w istotnym stopniu zmienia system obronności i organizacji służby wojskowej w Polsce.
O sprawie mówiła w programie Katarzyny Gójskiej poseł i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Wanda Nowicka.
- Bardzo trudno w tym momencie ocenić skutki tego projektu ustawy. Niestety, widać, że wpisuje się w retorykę wojny, którą od paru dni stosują przedstawiciele PiS (...) Retoryka wojny nie wzięła się znikąd, nie jest przypadkiem
- mówiła Nowicka, wskazując, że w Polsce borykamy się z innymi problemami, jakie powinny być zażegnane.
- Nasza polityka zdrowotna leży, jest na skraju przepaści. Medycy protestują od wielu miesięcy, a rząd się tym zupełnie nie interesuje, zaś opieka zdrowotna to jest bezpieczeństwo nas. To o to trzeba zadbać. To samo z edukacją. W tej chwili mówimy o budowie, tworzeniu nowej armii (...) Jestem w ogromnym stopniu pełna wątpliwości
- wyliczała.
- Prezes Kaczyński dzisiaj na konferencji prasowej mówił, że trzeba szykować się na wojnę. Szykowania wojny nie robi się ot tak sobie. Wygląda na to, że PiS chce komuś wypowiedzieć wojnę
- przekonywała. Komu konkretnie? Na to pytanie nie padła odpowiedź.
- Mniej histerii, więcej zrozumienia
- poradziła poseł Nowickiej Joanna Borowiak (PiS), podkreślając, że najwidoczniej Lewica nie spodziewała się tego, iż rząd polski zadba o bezpieczeństwo kraju i obronność Polski.
- Pani koledzy, swego czasu komunistyczni aparatczycy, a dzisiaj europosłowie wyciągnięci z lamusa przez Donalda Tuska (pan Cimoszewicz, pan Miller) pouczają nas o demokracji i praworządności. To jest po prostu chichot historii. Osoby, które miały swoje miejsce w słusznie minionym ustroju komunistycznym, które z praworządnością i demokracją nie miały nic wspólnego, dzisiaj mówią, że Polska nie zachowuje się zgodnie z zasadami demokracji i praworządności... To poddawanie w wątpliwość jest nieusprawiedliwione i nie ma racji bytu
- stwierdziła Borowiak.