10 kwietnia 2023 roku Federacja Rosyjska podstępem planowała przeprowadzić debatę Rady Bezpieczeństwa o zagrożeniach dla pokoju płynących z dostaw broni. Plan wykorzystania forum ONZ do propagandowych celów pokrzyżował ambasador Polski przy ONZ Krzysztof Szczerski. Nasz przedstawiciel bez zapowiedzi wziął udział w debacie z mocnym przesłaniem.
Przekrojowo przypomniał o prawdziwym obliczu Rosji, w szczegółach opowiadając o Katyniu i Smoleńsku. Pod koniec przemówienia, zaapelował do strony rosyjskiej:
[…] z tego miejsca wzywam Rosję do wydania brakujących dowodów, zwrotu wraku samolotu, należącego zgodnie z prawem międzynarodowym do Polski, oraz do pełnej współpracy z polskimi śledczymi w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy tak charakterystycznej dla tragicznej historii naszego regionu”.
Niezalezna.pl dotarła do odpowiedzi Federacji Rosyjskiej, datowanej na 2 maja br. Poniżej publikujemy jej obszerne fragmenty.
Moskwa podpiera się Komorowskim
Na początku Rosjanie wskazują na wyniki zawarte w raporcie MAK:
Strona rosyjska powiela oczywiście kłamliwą tezę o „presji psychicznej” wywieranej na pilotach, której mieli oni doświadczać w związku z rzekomą obecnością urzędników wysokiego szczebla w kabinie”.
Wygodne dla Rosji są też wnioski komisji Jerzego Millera. W piśmie Rosjan czytamy:
Na potwierdzenie swych wyssanych z palca tez Rosja powołuje się również na... wypowiedzi ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, akcentując „szereg jego oświadczeń dotyczących tego incydentu, wyrażających podobne poglądy”.
Podpiera się również raportem Najwyższej Izby Kontroli z 2012 roku, w którym odnotowano „liczne naruszenia ustalonych procedur podczas ich organizacji, w tym w związku z katastrofą samolotu pod Smoleńskiem”.
2015 rok – Rosja „ubolewa” nad pogorszeniem stosunków z Polską
Przychylne Rosji podejście polskich władz kończy się – jak czytamy w dokumencie – w 2015 roku. „Ku naszemu najgłębszemu żalowi, od 2015 roku oficjalna narracja promowana przez polski rząd dotycząca tego tragicznego incydentu uległa zmianie, próbując umieścić teorie spiskowe w centrum uwagi opinii publicznej. Nowy polski rząd otwarcie obwinił o ten incydent rywali politycznych, oskarżając ich o zmowę z Federacją Rosyjską” – czytamy.
W konkluzji dokumentu atakowany jest prof. Szczerski: „godne ubolewania jest to, że podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa przedstawiciel Polski bez ogródek propagował teorie spiskowe oraz bezpodstawne twierdzenia i oskarżenia”.