W sobotę w BBN odbyła się kolejna narada prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami rządu, dowódcami wojskowymi i służbami.
- Dzisiaj, jak zwykle, od momentu ataku Rosji na Ukrainę omówiona została generalnie jej sytuacja i kwestie związane z koordynacją działań władz państwowych, zarówno w wymiarze międzynarodowym, jak i zabezpieczeniu sytuacji na granicy z Ukrainą i działań, które władze państwowe będą w związku z tym podejmowały
- przekazał Soloch w sobotę dziennikarzom po naradzie.
Soloch podkreślił, że przekaz wynikający z tych rozmów jest "niezwykle dramatyczny, bo sytuacja jest dramatyczna". - Pan prezydent Zełenski pozostaje na terenie Kijowa, chce bronić stolicy do końca. Bardzo wstrząsające, ale z drugiej strony bardzo godne podziwu zachowanie prezydenta Ukrainy. Nasz prezydent pozostaje z nim w stałym kontakcie telefonicznym - mówił szef BBN.
Pytany o odcięcie Rosji od sytemu SWIFT, Soloch podkreślił, że opowiada się za tym zarówno prezydent, jak i rząd. - Zobaczymy, jakie będą rezultaty wizyty premiera w Berlinie - powiedział.
Pytany, czy wiadomo już, gdzie będą rozlokowane dodatkowe siły, o których mowa była po zakończeniu szczytu NATO, Soloch odparł, że dyspozycja w tym zakresie "będzie szła od dowództwa naczelnego NATO w kontakcie z komponentami narodowymi". - Czyli w relacjach z naszym dowództwem, naszym ministerstwem obrony - dodał.
Jak mówił, szpica NATO to siły liczące 5 tys. żołnierzy, które pozostają do dyspozycji głównodowodzącego tej organizacji. - Tutaj jest takie zastrzeżenie dowództwa, żeby je używać w tym miejscu, gdzie będą potrzebne - powiedział. - Chodzi o siły szybkiego reagowania, które mogą być przerzucane w dowolny punkt NATO, żeby zabezpieczyć nasze granice - tłumaczył.
Na pytanie, czy te siły szybkiego reagowania mogą znaleźć się na terenie naszego kraju, Soloch odparł, że "mówi się o trzech dniach".
- Nie ma żadnej decyzji na temat tego, gdzie mają być rozlokowane. W tej chwili są stawiane w stan gotowości, czyli żołnierze oddziałów, które wchodzą w skład tej szpicy, muszą być gotowi, żeby przemieścić się w dowolny punkt w ciągu trzech dni
- powiedział szef BBN.
#NaŻywo | Wypowiedź Szefa BBN Pawła Solocha https://t.co/NYv5pZ43lq
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) February 26, 2022