Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gdyby groziło skażenie radioaktywne? Kraska: Wtedy przyjdzie sms

Jeżeli będzie informacja, że grozi nam skażenie radioaktywne, przyjdzie do nas informacja np. SMS – wtedy należy udać się do punktu, gdzie jodek potasu jest zmagazynowany – poinformował dziś wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Autor: ,

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało w połowie września komunikat na temat dystrybucji jodku potasu. "W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu" - czytamy w informacji resortu.

– Jeżeli będzie informacja, że takie skażenie (radioaktywne – red.) nam grozi,  przyjdzie do nas taka informacja, np. SMS, także będą to ogłoszenia w prasie i telewizji, wtedy należy udać się do punktu, gdzie ten jodek potasu jest zmagazynowany i otrzymamy dawkę zabezpieczającą

– powiedział Kraska w „Kwadransie politycznym” TVP1.

„Tych punktów jest bardzo dużo, staraliśmy się, aby były to przychodnie, szkoły, przedszkola, miejsca, gdzie chodzimy głosować, gdzie wiemy, że takie miejsce jest. Na Mazowszu jest prawie 2 tysięcy takich miejsc” – stwierdził Waldemar Kraska.

Wiceszef resortu w został zapytany, kiedy przyjmować jodek potasu. Kraska wyjaśnił, że w razie wybuchu jądrowego czy skażenia w wypadku awarii elektrowni atomowej.

- Gdy jest takie niebezpieczeństwo, to przyjęcie jodku potasu zablokuje tarczycę i nie wychwyci ona radioaktywnego jodu, ale przyjmowanie jodku potasu zanim dojdzie do skażenia, nie ma sensu

 – powiedział.

Podkreślił, że profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu "może wyrządzić dość duże szkody, na przykład w przypadku nadczynności tarczycy". - Jeżeli będzie informacja, że takie skażenie nam grozi, wtedy powinniśmy się udać do punktu, gdzie ten jodek potasu jest magazynowany i otrzymamy tam odpowiednią dawkę - dodał.

Zapewnił, że jodku potasu dla nikogo nie zabraknie, a odpowiednio wystarczające ilości są zmagazynowane.

- Nie chcieliśmy, aby jodek potasu trafił bezpośrednio do obywateli i każdy miał go w domu. Niestety, fake newsy pojawiające się w internecie mogłyby spowodować, że niepotrzebnie byśmy przyjmowali tę tabletkę, która naprawdę nie jest substancją obojętną dla naszego organizmu. Tylko jeżeli jest taka potrzeba, to należy ją przyjąć

- zakończył.

 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane