Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

110 osób usiłowało nielegalnie dostać się z Białorusi do Polski

110 osób próbowało w niedzielę dostać się nielegalnie z Białorusi do Polski - podsumowała dziś na Twitterze Straż Graniczna. 20 spośród tych osób podchodziło pod zbudowaną na granicy stalową zaporę, jednak wycofały się.

Autor:

SG podała, że zatrzymano 16 Egipcjan i 6 osób z Sudanu.

34 osoby przedostały się do Polski na terenie działania placówki SG w Krynkach. Granicę na rzece Świsłocz pokonały na pontonach. Wśród tych osób było 19 migrantów z Syrii, siedmiu z Ghany, sześciu z Afganistanu i dwóch z Konga - poinformowała SG.

Obecnie w Podlaskiem obowiązują przepisy o pasie drogi granicznej, a ograniczenia reguluje wydane we wrześniu 2021 r. rozporządzenie wojewody w sprawie zakazu przebywania na całym odcinku pasa drogi granicznej na granicy z Białorusią, czyli na granicy zewnętrznej UE.

Pasem drogi granicznej jest – według definicji z ustawy o ochronie granicy państwowej – obszar o szerokości 15 metrów, licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej lub od brzegu wód granicznych albo brzegu morskiego.

Obowiązujący zakaz nie obejmuje właścicieli gruntów leżących w pasie drogi granicznej, oznakowanych szlaków turystycznych i kąpielisk. Teren oznaczony jest tablicami "Pas drogi granicznej – wejście zabronione".

Kończy się budowa na granicy polsko-białoruskiej zapory elektronicznej, czyli systemu kamer i czujników. Jest ona uzupełnieniem - zbudowanej w ub. roku na 186 km granicy - zapory stalowej o wysokości 5,5 m.

Zapora elektroniczna będzie docelowo miała nieco ponad 200 km długości. Gotowych jest 10 z 11 odcinków tej bariery. Obecnie działa ona na 181 km. Trwają jeszcze prace na ostatnim, blisko 25-kilometrowym odcinku, w okolicach Narewki i Białowieży.

W Podlaskiem zamknięte do odwołania są wszystkie drogowe przejścia graniczne z Białorusią. Czynne są jedynie przejścia kolejowe w Kuźnicy i Siemianówce.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej