Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Będzie zespół roboczy rządu i "Solidarności"

W KPRM zakończyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami z przedstawicielami NSZZ "Solidarność". - Pan premier zobowiązał się w ciągu półtora tygodnia, nawet tygodnia, na powołanie zespołu roboczego Solidarność-rząd - powiedział szef "S", Piotr Duda. Mateusz Morawiecki podziękował uczestnikom za owocne spotkanie.

Autor:

Dziś w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami NSZZ "Solidarność". Poza szefem rządu spotkaniu biorą udział m.in. minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, szef KPRM Marek Kuchciński oraz przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

W czwartek w Warszawie miał odbyć się "Marsz Godności" organizowany przez NSZZ "Solidarność". W związku z wydarzeniami w Przewodowie NSZZ "Solidarność" zdecydowała o zawieszeniu zaplanowanej akcji protestacyjnej. Związkowcy domagają się systemowego powstrzymania wzrostu cen energii uzyskiwanej ze wszystkich rodzajów surowców i nośników, zapewnienia godziwego (systemowego) wzrostu wynagrodzeń pracowników w szeroko rozumianej sferze finansów publicznych i przyjęcia ustawy o emeryturach stażowych.

- Jeśli chodzi o problem pierwszego postulatu, dotyczący zakładów energochłonnych, to (...) po rozmowie z panem premierem jest zgoda i wstępne porozumienie dotyczące, aby rozszerzyć katalog zakładów energochłonnych. Tu, oprócz przyjęcia ustawy, musi być notyfikacja w Komisji Europejskiej i tu jest zgoda i zrozumienie ze strony rządu

 – powiedział Piotr Duda dziennikarzom po zakończonym spotkaniu.

- Co do kolejnych postulatów, zgodziliśmy się wspólnie, że nie jesteśmy w stanie przez półtorej godziny rozwiązać tych problemów – dodał.

Jak mówił, chodzi nie tylko o regulacje płacowe i podwyżki w sferze finansów publicznych, ale przede wszystkim o rozwiązania systemowe, czyli wynegocjowanie swoistego układu zbiorowego pracy dla pracowników sfery finansów publicznych, czyli tzw. budżetówki.

- Pan premier zobowiązał się w ciągu półtora tygodnia, nawet tygodnia, na powołanie zespołu roboczego Solidarność-rząd. Na jego czele ze strony rządowej stanie prawdopodobnie szef kancelarii (premiera) minister Kuchciński. Z naszej strony będzie pan przewodniczący Nakonieczny – poinformował Duda. Podkreślił jednocześnie, że potrzebne jest rozpoczęcie pilnych rozmów w sprawie postulatów płacowych i emerytur stażowych.

- Nastąpiło zbliżenie i to chyba będzie najłatwiejsza sprawa dotycząca odmrożenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych na 2023 r. Obliczanie tego funduszu nie będzie z ostatniego półrocza 2019 r. tylko ostatniego półrocza 2022 r. (...) Jeżeli się to uda, fundusz socjalny będzie obliczany już na bieżąco, a nie z poślizgiem

 – stwierdził.

Dodał też, że premier "z wielkim zrozumieniem" podszedł do problemów w DPS-ach, spraw dotyczących nauczycieli i służb.

Dopytywany o to, czy zorganizowanie marszu w Warszawie jest aktualne, Duda powiedział: "marsz jest zawieszony i jeżeli się okaże, że deklaracja premiera to pic na wodę, to marsz będzie odwieszony i pójdzie z potrójną siłą".

- Czekamy i mówimy: sprawdzam – podkreślił.

Protest związkowców miał przejść spod siedziby Komisji Europejskiej przy ulicy Jasnej, dalej przed gmach Sejmu i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Pikieta miała zakończyć się przed budynkiem ambasady Federacji Rosyjskiej przy ulicy Belwederskiej. 

Po spotkaniu szef rządu podkreślił we wpisie w mediach społecznościowych, że rząd Prawa i Sprawiedliwości "prowadzi nieustanny dialog ze związkami zawodowymi, przedsiębiorcami i stroną społeczną, by pogodzić interesy wszystkich stron dla wspólnych korzyści i harmonijnego rozwoju Polski".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska