Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Aparat represji działa, aparat obrony praw obywatelskich ma wolne. W niedziele i święta... nieczynne

W dni takie jak święta i weekendy Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich nie działa. To właśnie wtedy mają miejsce manifestacje lub protesty. Policja, prokuratura i sądy aresztowe w tym samym czasie działają. – W sprawie pana Piotra doświadczyliśmy tego problemu bezpośrednio. W realiach tej sprawy faktyczny kontakt z RPO byłby możliwy po upływie co najmniej 68 godzin od zatrzymania – mówi mec. Magdalena Prządka-Leszczyńska, pełnomocnik obrońcy TK. Obecność przedstawiciela RPO w izbie zatrzymań ma znaczenie także dlatego, że policja nie chce udostępniać nagrań z tych miejsc. – Tam dochodzi do wielu nieprawidłowości, stąd opór przed ujawnianiem tych nagrań – mówi mec. Michał Skwarzyński.

Na stronie RPO w poradach „jak zgłosić się do Rzecznika Praw Obywatelskich?” znajdują się trzy ścieżki kontaktu: internetowy, tradycyjną pocztą (listownie) oraz osobiście. Jednocześnie okazuje się, że biura RPO w Warszawie i innych miastach funkcjonują tylko w dni powszednie. Infolinia w dniach wolnych także nie działa.

Przypadek pana Piotra

Problem kontaktu z RPO i podjęcia przez niego oraz jego biuro natychmiastowej interwencji miał miejsce w sytuacji zatrzymania obrońcy Trybunału Konstytucyjnego, pana Piotra, którego prokuratura chciała aresztować, na co nie zgodził się sąd. Zatrzymanie, potem postawienie zarzutów i wreszcie rozprawa aresztowa miały miejsce w weekend. Aparat represji, czyli policja, prokuratura i sądy aresztowe, w weekend działa. Z naszych informacji wynika, że obrońcy pana Piotra musieli użyć nieformalnych kontaktów, by dotrzeć do RPO, który interwencję podjął dopiero w poniedziałek, kiedy pan Piotr był już na wolności.

– W sprawie pana Piotra doświadczyliśmy tego problemu bezpośrednio. W realiach tej sprawy formalny kontakt byłby możliwy po upływie co najmniej 68 godzin od zatrzymania. Z perspektywy obrońcy to pokazuje zasadniczą lukę w dostępności ochrony praw obywatela: interwencja potrzebna jest w trakcie czynności, gdy można jeszcze przeciwdziałać naruszeniu praw, a nie wyłącznie później, gdy pozostaje ocena tego, co już się wydarzyło – mówi „Codziennej” mec. Magdalena Prządka-Leszczyńska.

Konieczne dyżury RPO

Dlatego jej zdaniem w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich powinien funkcjonować system dyżurów interwencyjnych obejmujący noce, weekendy i święta.

– Nie chodzi oczywiście o całodobową pracę całego urzędu, lecz o zapewnienie rzeczywistej możliwości pilnego kontaktu i podjęcia interwencji w sprawach, w których zagrożone są wolność i podstawowe prawa człowieka. Ochrona tych praw musi być dostępna wtedy, gdy dochodzi do ich naruszenia, a nie dopiero w najbliższym dniu roboczym. Policja działa przez całą dobę, prokuratorzy pełnią dyżury, a sądy rozpoznają pilne sprawy dotyczące pozbawienia wolności również w weekendy i święta. Trudno zaakceptować sytuację, w której aparat państwa może podejmować wobec obywatela najdalej idące działania niezależnie od dnia i godziny, a pilny kontakt z instytucją stojącą na straży jego praw musi czekać do poniedziałku

– mówi Prządka-Leszczyńska.

Podkreśla, że w praktyce postępowania karnego ten problem ma bardzo konkretny wymiar, ponieważ jeżeli do zatrzymania dochodzi w piątek po południu, podstawowy termin 48 godzin upływa w niedzielę. W tym czasie zatrzymany powinien zostać zwolniony albo przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. – Następnie biegnie odrębny termin 24 godzin na doręczenie lub przewidziane prawem ogłoszenie postanowienia o aresztowaniu. Nie jest to zatem jeden automatyczny, 72-godzinny okres zatrzymania, lecz dwa odrębne terminy gwarancyjne. Żaden z nich nie zatrzymuje się na weekend. Oczywiście podkreślam, że nie każde zatrzymanie wymaga interwencji ze strony RPO, przeciwnie – przeważająca większość tego nie wymaga, jednak gdy taka interwencja miałaby być konieczna, to musiałaby być sytuacja skrajna, taka, która nie może poczekać – tłumaczy mecenas. 

Zabezpieczyć prawa uczestników Marszu Niepodległości

Takie dyżury za konieczne uważa także dr Michał Skwarzyński, specjalista ds. praw człowieka z KUL. W jego ocenie są one konieczne choćby dlatego, że to właśnie w wolne dni dochodzi do manifestacji i protestów.

– A za dwa tygodnie mamy Marsz Niepodległości i władzę, która ten marsz uważa za skierowany przeciwko niej

– mówi Skwarzyński. – Skoro samorząd adwokacki inicjuje organizowanie pomocy adwokatów gotowych do pełnienia dyżurów w trybie przyspieszonym, to również po stronie rzecznika powinien istnieć dostępny w tym czasie kanał pilnej interwencji. Nie chodzi przy tym o ochronę uczestników konkretnego zgromadzenia czy osób o określonych poglądach. Standard musi być jednakowy dla wszystkich. Rzecznik nie zastępuje obrońcy, prokuratora ani sądu. Powinien jednak mieć możliwość reagowania w czasie, w którym jego interwencja może jeszcze realnie ochronić człowieka, niezależnie, czy został zatrzymany we wtorek, czy w piątek – dodaje mec. Prządka-Leszczyńska.

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska