Na policję w Ostrzeszowie zadzwoniła kobieta, która poinformowała, że w swoim kurniku przy domu znalazła butelkę z czymś, co przypomina jej amunicję.
„Wysłani na miejsce policjanci potwierdzili, że w pustej +setce+ po wódce znajduje się 28 sztuk nabojów różnego kalibru” – powiedział Adam Juszczak z ostrzeszowskiej policji.
Dodał, że ze względu na charakter znaleziska na miejsce przyjechał funkcjonariusz ze specjalistycznym przeszkoleniem minersko-pirotechnicznym.
W wyniku dalszych działań policjanci znaleźli prawie dwa kilogramy krajanki tytoniowej bez polskich znaków akcyzy.
„Obecny na miejscu zdarzeniu mężczyzna powiedział, że pociski znalazł w 2002 roku i trzymał je w kurniku bez szczególnie określonego celu. Tytoń zaś miał kupić od nieznanego mu mężczyzny, którego spotkał przelotnie, na trasie” – powiedział rzecznik.
Postępowanie prowadzi komenda policji w Ostrzeszowie.