Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Aktywiści o "splątanym 16-latku z Sudanu" znalezionym przy granicy. Straż Graniczna odpowiada: #StopDezinformacji

Aktywiści graniczni z Fundacji Ocalenie zamieścili wczoraj wpis o "samotnym szesnastolatku z Sudanu" znalezionym nad ranem w okolicach Sokółki. "Jest splątany, a buty ma przymarznięte do stóp" - napisano. Straż Graniczna zweryfikowała jednak doniesienia aktywistów i zaznaczyła, że cudzoziemiec został wypisany po 3 godzinach ze szpitala. "Badania lekarskie potwierdziły, że cudzoziemiec jest pełnoletni. Cudzoziemiec nie miał żadnych dokumentów. Funkcjonariuszom SG podawał kilka dat urodzenia. Trwa ustalanie jego tożsamości" - wskazano.

Autor:

W ostatnich tygodniach ponownie zwiększa się liczba prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy z Białorusią przez migrantów. Strażnicy graniczni podkreślają, że w ostatnim czasie migranci to przede wszystkim mężczyźni w wieku od 20 do 40 lat. Tylko w ciągu miesiąca odnotowano na granicy obywateli z 40 państw Afryki i Azji.

Osobom próbującym przekroczyć nielegalnie granicę nie sprzyja mroźna aura, która w ostatnich dniach zawitała do Polski. 

Fundacja Ocalenie zajmująca się "darmową pomocą dla uchodźców i uchodźczyń, imigrantów i imigrantek, repatriantów i repatriantek" w sobotę rano na swoim Twitterze zamieściła historię "samotnego szesnastolatka z Sudanu" znalezionego o 4 nad ranem w okolicach Sokółki.

"Jest splątany, a buty ma przymarznięte do nóg, nie da się ich zdjąć. Gdy zabiera go wezwana przez nas karetka, termometr pokazuje -9 stopni" - czytamy we wpisie zamieszczonym ok. 9.00 rano. 

Półtorej godziny później Fundacja Ocalenie zamieściła kolejny wpis.

"Po 5 godzinach szpital poinformował nas, że Abdulrahman został zabrany przez SG. Nie możemy w to uwierzyć, przecież on nie jest w stanie chodzić. Jedziemy szukać go na placówce. Żadne prawo nie pozwala na pushback osoby małoletniej bez opieki" - napisano.

Dziś rano do tych informacji odniosła się na Twitterze Straż Graniczna, zamieszczając wpis zatytułowany hasztagiem #StopDezinformacji.

Strażnicy przekazali, że mężczyzna znaleziony w okolicach Sokółki z objawami nieznacznego wychłodzenia został po 3 godzinach wypisany ze szpitala.

"Badania lekarskie potwierdziły, że cudzoziemiec jest pełnoletni. Cudzoziemiec nie miał żadnych dokumentów. Funkcjonariuszom SG podawał kilka dat urodzenia. Trwa ustalanie jego tożsamości oraz potwierdzanie, czy rzeczywiście jest obywatelem Sudanu"

- czytamy we wpisie Straży Granicznej.

Niejednokrotnie SG przedstawiała odmienne od prezentowanych przez aktywistów ustalenia dotyczące migrantów nielegalnie przekraczających polską granicę. W ubiegłym miesiącu opisywaliśmy obszernie przypadek Syryjki pozostawionej w lesie przez aktywistów, będących w kontakcie z przemytnikami ludzi, organizującymi nielegalny wjazd na terytorium Polski. 

Działania polskich strażników spotykają się jednak z krytyką, często bardzo ostrą, ze strony części polskich parlamentarzystów.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni, granicę polsko-białoruską próbowało przekroczyć ponad 150 osób. 

Proceder przerzucania migrantów na granicę polsko-białoruską to zorganizowane działanie, koordynowane przez rządy w Moskwie oraz w Mińsku.

Cudzoziemcy legalnie przylatują z krajów pochodzenia do Rosji i dalej drogą lotniczą/lądowa z Moskwy/Petersburga do Mińska/Brześcia. Po nawiązaniu kontaktu z pośrednikiem, cudzoziemcy oczekują na wyznaczenie terminu wyjazdu z miejsca zakwaterowania w rejon pogranicza. Próby przekroczenia granicy odbywają się przy aktywnym wsparciu służb białoruskich 

- wskazuje Straż Graniczna.

- Grupy cudzoziemców codziennie podchodzą pod barierę, aby spróbować ją sforsować. Kierowani przez służby białoruskie szukają miejsc, aby przekroczyć granicę. Gdy widzą nadchodzące patrole polskie, wycofują się na Białoruś - dodaje SG.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska