Koszulka "RUDA WRONA ORŁA NIE POKONA" TYLKO U NAS! Zamów już TERAZ!

Akt oskarżenia przeciwko Adamowiczowi. Prezydent Gdańska miał "poniżać i naruszać nietykalność"

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej w prywatnym akcie oskarżenia zarzucają prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi, że ich poniżył oraz naruszył nietykalność cielesną. Rzeczniczka prasowa prezydenta twierdzi, że to on został zaatakowany przez członków MW.

Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz
Wikimedia Commons/PP Group in the CoR - 120th Plenary Session of the Committee of the Regions - Belgium - Brussels/CC BY 2.0

Prywatny akt oskarżenia członkowie MW złożyli dziś w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku.

Sprawa dotyczy wydarzenia, do którego doszło we wtorek wieczorem w Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku podczas wystąpienia Adama Michnika pt. "Dwie Niepodległości - 1918/1989 – wyzwania i bilans" w ramach Gdańskich Debat Obywatelskich, które są częścią rozpoczętych w ubiegłym tygodniu gdańskich i pomorskich obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Prezes Okręgu Pomorskiego MW Michał Białek powiedział, że działacze organizacji tuż po rozpoczęciu wykładu chcieli wręczyć Michnikowi w ramach happeningu wiaderko z substancją imitującą smołę.

- Pan Michnik kurtuazyjnie podziękował, a nasze koleżanki i kolega zachowywali się w sposób kulturalny. Na sali zrobiła się wrzawa, a do akcji wkroczył prezydent Gdańska

 – dodał.

Podpisany pod prywatnym aktem oskarżenia Aleksander Jankowski dodał, że prezydent Gdańska miał go odepchnąć ręką.

- Tak agresywnie, że prawie straciłem równowagę i powiedział do mnie też: "won stąd, już wystarczająco się ośmieszyłeś". Jednocześnie szarpał też koleżankę i popychał drugą. Paweł Adamowicz nazwał też nas "faszystami", co jest bardzo uwłaczające naszemu środowisku gdyż, jako środowisko narodowe, zawsze walczyliśmy z totalitaryzmami

 – powiedział działacz MW.

Zdaniem Białka, prezydent Gdańska "po raz kolejny udowodnił, że nie dorósł do demokracji".

- O tym świadczy jednoznacznie jego agresywne zachowanie. Od dłuższego zresztą czasu wszelkie debaty w Gdańsku organizowane są przez miasto bardzo jednostronnie i dobór gości jest według tego samego klucza (...). Wczorajsza agresja Pawła Adamowicza wobec spokojnie zachowujących się działaczek i działacza udowadnia, że jest w stanie nawet siłowo usuwać ludzi myślących inaczej od niego

 - ocenił lider pomorskiej MW.

Na profilu Facebookowym okręgu pomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej pojawił się film z wtorkowego wydarzenia.

Rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała PAP, że zarzuty działaczy MW są nieprawdziwe.

- Prezydent nikogo nie zaatakował, ale sam bronił się przed napastliwym zachowaniem członków Młodzieży Wszechpolskiej

 - dodała.

- Ponoć w trosce o "pluralizm światopoglądowy" MW postanowiła zakłócić debatę, na którą przyszło sto kilkadziesiąt osób, które chciały w spokoju wysłuchać i podyskutować nad niepodległościowym wykładem. Prowokatorzy swoim zachowaniem doprowadzili do tego, że sto kilkadziesiąt osób nie wytrzymało i postanowiło głośno wyprosić natrętów z sali

 - oświadczyła.

Skorupka-Kaczmarek stwierdziła, że na filmie rozpowszechnianym przez MW widać twarze osób zgromadzonych na sali, a "niestety nie widać zachowania prowokatorów".

- Szkoda. Teraz Młodzież Wszechpolska płacze "krokodylimi łzami", mówiąc, że zostali pobici, a zostali wyprowadzeni przez ochronę i wykrzyczeni przez salę, która takiego pseudospektaklu nie chciała oglądać

 - dodała.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Młodzież Wszechpolska #akt oskarżenia #prezydent Gdańska #Paweł Adamowicz

redakcja