Burze z silnymi podmuchami wiatru przechodzą w sobotę po południu nad całym regionem Warmii i Mazur. Strażacy odnotowali dotąd 75 zdarzeń związanych z gwałtowną pogodą, m.in. w 53 miejscach wiatrołomy blokowały drogi, 3 razy zerwały linie energetyczne, pompowano wodę z 3 zalanych ulic.
W miejscowości Kopijki został zerwany dach z budynku gospodarczego, a w Kajkowie po uderzeniu pioruna zapalił się dom. W obu zdarzeniach, jak poinformowała straż pożarna, nikt nie ucierpiał.
W miejscowości Międzylesie pod Ostródą strażacy udzielili nietypowej pomocy - ponieważ wiatrołom pozbawił okolicę prądu, strażaków poproszono o dostarczenie zasilania do respiratora, pod którym leżał w domu chory mężczyzna. Straż pożarna zapewniła dostawę prądu z agregatu.
Z powodu pogody wiele interwencji na jeziorach odnotowali ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dyżurny tej służby Karol Dylewski poinformował, że momentami wiatr wiał z siłą 7 stopni w skali Beauforta, tj. 14 m. na sekundę. "Mimo że maszty ostrzegawcze błyskały, niektórzy nie spłynęli z jezior, w efekcie czego odnotowaliśmy m.in. wywrotkę łodzi, wpłynięcie na trzciny, z jeziora Dargin holowaliśmy jacht z dziećmi na pokładzie, który walczył z wiatrem, a kończyło mu się paliwo" - wyliczył Dylewski. Zapewnił, że na jeziorach nikt nie został poszkodowany.
Według straży pożarnej wieczorem liczba próśb o pomoc do strażaków rośnie.