Do spektakularnego zatrzymania doszło jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi.
61-letni mieszkaniec Lublina to były członek gangu mokotowskiego. W przeszłości zajmował się ściąganiem haraczy od właścicieli lokali. Wpadł w ręce policjantów podczas szeroko zakrojonej przed laty policyjnej obławy. Wtedy trafił za kratki po raz pierwszy.
Po wyjściu na wolność związał się z jedną z najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce - gangiem mokotowskim. Na Lubelszczyźnie zajmował się handlem bronią i narkotykami. Jego rolą miało być zbudowanie sieci dostawców broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz narkotyków, przeznaczonych dla zamawiających.
Kryminalna przeszłość
"Po raz kolejny wpadł w ręce policji 10 lat temu dzięki działaniom operacyjnym funkcjonariuszy CBŚP, którzy zorganizowali zasadzkę w Warszawie. Funkcjonariusze podszywając się pod przestępców zainteresowanych kupnem arsenału broni i narkotyków wzięli udział w prowokacji, która zakończyła się sukcesem. Nieświadomy policyjnego podstępu lider grupy wpadł w zastawioną pułapkę"
- przypomniała nadkom. Anna Kamola z lubelskiej policji.
Funkcjonariusze przejęli wtedy znaczne ilości kokainy i amfetaminy oraz spore ilości broni i uzbrojenia. Były to m.in. karabin maszynowy, pistolety, magazynki, kilkaset sztuk naboi , a także prawie kilogram materiału wybuchowego. Zatrzymany mężczyzna został wówczas oskarżony m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
🚨Groźnego przestępcę mającego na koncie kierowanie przed laty zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, zatrzymali podczas dynamicznej akcji na jednej z ulic Puław Łowcy Głów z @PolicjaLubelska przy wsparciu lubelskich kontrterrorystów.👮♂️
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) April 12, 2026
61-letni mieszkaniec… pic.twitter.com/mAVKZ5vK7c
Po wyjściu na wolność po 10 latach wrócił na drogę przestępstwa i został skazany na 4 lata odsiadki za handel bronią i amunicją oraz wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków.
Wiedział, że jest poszukiwany i zaczął sięukrywać. Jako groźny i wielokrotnie karanym przestępca został zatrzymany przez policyjnych "łowców głów", których wsparli lubelscy kontrterroryści. Mężczyzna został zatrzymany na drodze wyjazdowej z Puław do Lublina. Nie miał jakichkolwiek szans na ucieczkę. W kajdankach na rękach został dowieziony do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych. Święta spędził już za kratkami lubelskiego Aresztu Śledczego.