W nocy ze środy na czwartek prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił w telewizyjnym wystąpieniu rozpoczęcie „operacji specjalnej w Donbasie”. Według informacji władz i relacji w mediach społecznościowych rosyjskie siły zaczęły ostrzał ukraińskich miast także z innych kierunków. Wybuchy słychać było m.in. w stolicy Ukrainy, Kijowie, oraz w położonym w pobliżu granicy z Rosją Charkowie.
Wojsko rosyjskie wkracza do kolejnych ukraińskich obwodów, przy zaciekłej obronie armii Ukrainy.
Co należy zrobić obecnie? Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "GP" i "GPC", przedstawił kilka rozwiązań.
- Po pierwsze, zatrzymać jakiekolwiek płatności dla Rosji, po drugie - nałożyć sankcje na tych, którzy tego nie zrobią, a po trzecie - dostarczyć każdą broń, z której Ukraińcy mogą skorzystać
- powiedział Sakiewicz.
- W dalszej kolejności wprowadzić blokady i ścigać wszystkich, którzy są odpowiedzialni za wojnę. Wreszcie - potępienie i izolacja putinofili - dodał.
Zachód zapowiedział bezprecedensowe sankcje na Rosje spowodowane agresją Putina na Ukrainę.