Sprawa z Kłodzka od miesięcy wstrząsa opinią publiczną. W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał 45-letniego Przemysława L. na 25 lat pozbawienia wolności za 26 przestępstw, w tym gwałty na małoletniej pasierbicy i innych dzieciach oraz zoofilię. Jego żona, Kamila W. (wcześniej L.), usłyszała wyrok 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy własnej córce oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami. W maju prokuratura złożyła apelację, domagając się surowszej kary.
Sprawa ma również wymiar polityczny. Kamila W. była wieloletnią działaczką Platformy Obywatelskiej w powiecie kłodzkim. Nawet po usłyszeniu pierwszych zarzutów o charakterze zoofilskim, kobieta pełniła ważne funkcje w lokalnych strukturach partii, a po wybuchu afery i rozstaniu z mężem otrzymała od miasta lokal socjalny. Według naszych informacji – zmowa milczenia wokół Kamili L. może wiązać się z „hakami” w postaci nagrań dokonywanych przez małżeństwo L.
Świadek w sądzie
Jak ustalił portal Niezalezna.pl, w aktach sprawy pedofilskiej z Kłodzka pojawia się niezwykle interesujące nazwisko. Według naszych informacji, jednym ze świadków w procesie Przemysława L. był Paweł K. Zeznawał on na okoliczność swoich związków z L.
K. to postać znana w przestępczym półświatku, a medialnie kojarzona jako były mąż Dagmary Kaźmierskiej, celebrytki znanej z programów stacji TTV (kanał należący do TVN Warner Bros. Discovery) i Polsat. Mężczyzna w przeszłości prowadził agencje towarzyskie, w tym dom publiczny "Tora" w Kłodzku.
Jego kryminalna przeszłość wiąże się z najcięższymi przestępstwami. W 2001 roku przed jednym z klubów w Kłodzku doszło do strzelaniny, w wyniku której zginął Dariusz L., posługujący się pseudonimem Szpila. Strzały oddał właśnie Paweł K. Mężczyzna uciekł do Stanów Zjednoczonych, jednak po powrocie do Polski został aresztowany i usłyszał zarzut zabójstwa. Został skazany. Za kratki trafiła również jego partnerka Dagmara Kaźmierska - za "działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, stręczycielstwo, sutenerstwo i zmuszanie młodych kobiet do prostytucji". To właśnie w więzieniu para wzięła ślub. Patocelebrytka w swojej autobiografii wspominała ten czas, pisząc o mężu:
"Wiedziałam, kto to jest. Każdy znał K. Był u nas [w Kłodzku] królem, ale do rządzenia rękę miał ciężką. Wszyscy się go bali".
„Jeśli chodzi o Kotlinę Kłodzką, to był numerem jeden wśród gangusów. Brylował w narkotykach. Ściągał haracze. Miał też na koncie porwanie dwóch kobiet, które wraz z innym gangsterem o pseudonimie Hiszpan wywiózł do Niemiec i sprzedał do burdelu. Wtedy po raz pierwszy był poszukiwany listem gończym”
– wspominał w rozmowie z Onetem policjant Janusz Bartkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Wątek nieruchomości
Co taki człowiek miał wspólnego z pedofilem Przemysławem L.? Z ustaleń portalu Niezalezna.pl wynika, że kryminalista i sutener K. wynajmował w Kłodzku nieruchomość Przemysławowi L. - i to zainteresowało pierwotnie organy ścigania. Mimo to w trakcie późniejszego etapu postępowania i przewodu sądowego nie kontynuowano tego wątku, uznając fakt świadczący o możliwej znajomości obu panów za nieistotny dla sprawy przypadek.
Podkreślmy przy tym, że faktycznie nie ma żadnych dowodów, iż Paweł K. wiedział lub miał jakieś powiązania z samym procederem uprawianym przez L. Do wyjaśnienia pozostaje jednak sprawa ich ewentualnej znajomości. Choć oczywiście nie można wykluczyć zadziwiającego zbiegu okoliczności, tzn. że spośród kilkudziesięciu tysięcy osób zamieszkujących Kłodzko i okolice Przemysław L. zupełnie przypadkowo wynajął nieruchomość akurat od Pawła K.
Obecnie, według naszych informacji, Paweł K. - który kilka lat temu wyszedł z więzienia - mieszka najprawdopodobniej paręnaście kilometrów od Kłodzka.