Doradca marketingowy, który pomagał działaczowi PO teraz jest przełożonym dziennikarzy publicznej telewizji. W czasie kampanii samorządowej z reżyserki Drobczyński instruował pracowników telewizji, aby Leszkowi Wojtasiakowi, wicemarszałkowi z PO, poprawić krawat, upudrować czoło i sprawdzić mikrofon.
Sebastian Drobczyński pełni funkcję kierownika Regionalnej Agencji Produkcji TVP i nadzoruje montaż, kamery, programy publicystyczne oraz pracę dziennikarzy.
Choć nie ma doświadczenia dziennikarskiego, a wczesniej zajmował się kształtowaniem wizerunku i marketingiem politycznym za zgodą zarządu TVP w Warszawie objął kierownicze stanowisko w TVP w Poznaniu.
Poznańscy politycy i dziennikarze TVP uważają, że za zatrudnieniem Drobczyńskiego stoi właśnie Leszek Wojtasiak, wicemarszałek wielkopolski z Platformy Obywatelskiej.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że jeszcze dwa lata temu Sebastian Drobczyński doradzał Wojtasiakowi jak odpierać ataki lokalnych mediów, które oskarżały go o współpracę ze służbami PRL.
Wicemarszałek Wojtasiak oczywiście zaprzecza, jakoby miał coś wspólnego z zatrudnieniem specjalisty od kreowania wizerunku w TVP.
Z kolei Sebastian Drobczyński zapewnia, że pracę dostał „po spełnieniu procedur”.
Dziennikarze TVP w Poznaniu boją się rozmawiać o sprawie oficjalnie. Proszą, aby dzwonić jedynie na ich prywatne telefony i obawiają się sprawdzenia billingów.
- Od początku Drobczyński przynosi tematy, w których przewija się Wojtasiak. Nazywamy je „leszkami” - tłumaczy w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” jeden z dziennikarzy.
Z relacji dziennikarzy TVP w Poznaniu wynika, że „leszki” mają być laurkami dla Wojtasiaka, w których nie może pojawić się ani jedna niekorzystna informacja na jego temat.