Dziś Komisja Europejska przesłała polskiemu rządowi opinię o stanie praworządności w Polsce. Rzecznik KE potwierdził, że jest ona negatywna.
Tymczasem prezydent Duda udzielił dziś wywiadu Radiu Lublin, w którym skomentował sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Polityk zaznaczył, że przedstawicieli KE nie tylko mieli prawdziwej informacji o tym, jak toczy się sprawa polskiego TK, ale również nie wiedzieli, że kryzys rozpoczął się jeszcze za rządów PO.
CZYTAJ WIĘCEJ: Komisja Europejska nie chce kompromisu wokół TK. Jej opinia jest „negatywna”„To ona [Platforma Obywatelska] próbowała dokonać skoku na Trybunał Konstytucyjny, a właściwie już go dokonywała przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, próbując zawłaszczyć sobie 14 na 15 miejsc Trybunale Konstytucyjnym. Nie można było do tego dopuścić, bo oni właściwie wprost mówili, że to ma służyć temu, by nie dopuścić do zmian, które chce przeprowadzić PiS i prezydent Andrzej Duda – mówił o prezydent. - Ja się kompletnie nie mogłem z tym zgodzić. Bo przecież po to zostałem prezydentem, żeby zrealizować swój program, a pani premier Beata Szydło po to zdecydowała się zostać premierem rządu po zwycięstwie PiS w wyborach, żeby zrealizować ten program, do którego realizacji się zobowiązaliśmy. Dajemy słowo i chcemy tego słowa dotrzymać. Trudno się dziwić temu, że jeśli ktoś chce nas powstrzymać, to my się z tym nie zgadzamy. Bo wierzymy, że właśnie dlatego zostaliśmy wybrani”.
– podsumował prezydent Polski.„Poza tym nigdy się nie zgodzę, by ktokolwiek, a zwłaszcza Trybunał Konstytucyjny, stał ponad konstytucją – podkreślił Andrzej Duda. - TK nie jest ciałem wybranym w demokratycznych wyborach przez społeczeństwo. Ma swoją rolę do wykonania, ale mamy także równowagę władz w Polsce. A te władze to władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. I żadna z nich nie jest powyżej drugiej. Zasada równowagi władz jest wpisana do polskiej konstytucji. I nie może być tak, że Trybunał mówi, nas nie obowiązuje art. 7 Konstytucji RP, który mówi, że wszystkie organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa. I w związku z tym mówią: my nie będziemy respektowali obowiązującej ustawy. W Konstytucji RP jest wprost napisane, że są oni związani ustawą, która reguluje procedurę ich działania. W związku z tym, nie mogę się zgodzić na to, by Trybunał Konstytucyjny ostentacyjnie łamał konstytucję, a jego zwolennicy mówili o potrzebie obrony demokracji. To jest jawne łamanie podstawowych zasad demokracji”