Była premier „popisała” się już przed prezentacją audytu. Jej porannym wystąpieniem nawet w TVN24 byli zdumieni. – Co to było? – padł komentarz w studiu. Po kilku zdaniach bełkotliwego oświadczenia Ewa Kopacz uciekła przed pytaniami. – Słabe to było – stwierdzili dziennikarze.
Kopacz postanowiła przypomnieć o sobie w czasie wieczornej debaty. – Kłamaliście rano, kłamaliście w południe, kłamiecie teraz wieczorem – mówiła, kierując słowa do posłów PiS.
Zaatakowała też poseł Krystynę Pawłowicz. – Wiarygodność waszego audytu jest taka jak miłość posłanki Pawłowicz do Unii Europejskiej – „dowcipkowała” z sejmowej mównicy. – W sześć miesięcy opadły wam maski, a dzisiaj fundujecie nam cyrk z audytem – dodała.
Jeśli Ewę Kopacz było stać tylko na taki komentarz do miażdżącego podsumowania rządów Platformy Obywatelskiej, to wypadła blado i przy okazji obnażyła bezsilność swoją oraz swojego ugrupowania.