Rozmowa Klaudiusza Pobudzina z Mateuszem Kijowskim, pokazana została dziś w „Wiadomościach” TVP.
Dlaczego pan nie przyszedł do nas wczoraj na program do telewizji, a chodzi pan po mediach?
- O tej porze musiałem odebrać dziecko. Zaopiekować się nim. Moja żona miała nagłą pracę i nie byłem w stanie się pojawić. O godzinie 19.30 musiałem być o godzinę drogi stąd.
Ale mówił pan… po południu zgodził się pan jednak na występ. Wszyscy mówią, że przestraszył się pan pana Kowalskiego…
- Ja się nie zgadzałem na występ. Po pierwsze, to była rozmowa z naszym biurem prasowym, gdzie deklarowaliśmy, że przyjdzie przedstawiciel zarządu, że prawdopodobnie będę to ja. Byłem poza Warszawą i musiałem jechać po dziecko, nie byłem w stanie przyjechać do centrum.
- To znaczy, że alimenty są już zapłacone, jeśli pan dzieci odbiera?
- A co to ma do rzeczy?
To jest sprawa… Pan jest osobą publiczną… która interesuje opinię publiczną.
- To jest kompletnie nie na temat i nie ma nic do rzeczy, dobrze? Dziękuję bardzo.
Ale to jest prawda, czy nie?
- Ale co?
To, że nie zapłacił pan jeszcze alimentów.
- ...
Kijowski odchodzi.
Dobra, zapytam o Hamas. Dzisiaj Jacek Żakowski mówił, że KOD powinien być jak Hamas. Pan się z tym zgadza?
- Nie wiem co miał na myśli, nie komentuję takich wypowiedzi.
Po tych słowach Kijowski zaczyna uciekać przed reporterem, który próbuje jeszcze zadać pytanie, ale widzi już tylko plecy lidera KOD.
Całą rozmowę zobaczyć można na stronie http://wiadomosci.tvp.plZobacz rozmowę
Komentarz na Twitterze:

Fot. Twitter.com