We wtorek w całym kraju obchodzono Święto Narodowe Trzeciego Maja. Niestety, w takim dniu policjanci musieli interweniować w sprawie mężczyzny, który znieważył flagę państwową. Po południu dyżurny ostrołęckiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu, do którego doszło w Myszyńcu. Na miejsce został wysłany patrol. Policjanci ustalili, że młody mężczyzna najpierw zerwał flagę państwową z jednego z budynków, następnie rzucił na ziemię i podeptał. Po wszystkim uciekł.
Funkcjonariusze ustalili i zatrzymali 30-letniego mieszkańca powiatu. Miał w organizmie niemal trzy promile alkoholu. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Postępowanie w sprawie znieważenia flagi państwowej prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Myszyńcu. Mężczyźnie grozi kara do roku pozbawienia wolności.
Także policjanci z Pszczyny – dwa dni wcześniej – otrzymali informację o mężczyźnie, który ściągnął z elewacji przedszkola wywieszoną flagę państwową.
Zgłaszający przekazał dokładny rysopis mężczyzny i wskazał kierunek, w którym się oddalił. Skierowany na miejsce patrol już po kilkunastu metrach natknął się na rowerzystę, którego wygląd był zgodny z przekazanym przez świadka rysopisem. 50-latek na swoim jednośladzie przewoził metalową, czerwoną rurkę zdemontowaną z elewacji przedszkola. Niestety, nie udało się odnaleźć flagi. Zatrzymany nie pamiętał, gdzie ją zostawił – miał w organizmie prawie 1 promil alkoholu.
Podejrzany usłyszał zarzut usunięcia flagi państwowej. Jak wyjaśniał, nie wiedział, że popełnia przestępstwo, ponieważ był tak pijany, że nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że było jakiekolwiek święto. Tłumaczył, że interesowała go jedynie metalowa rurka, na której wisiała flaga. Zamierzał ją sprzedać na pobliskim złomie. O jego losie będzie teraz decydował sąd i prokurator.