Chodziło o publikację o rzekomych planach rządu PiS dotyczących chęci stworzenia osobnych klas dla dzieci niepełnosprawnych. "Zalewska przypomniała także, że w trakcie kadencji jej poprzedniczki, Joanny Kluzik-Rostkowskiej, niemal zniknęło finansowanie dzieci niepełnosprawnych z subwencji oświatowej" - pisze fronda.pl
– Zastałam absolutnie nieprzygotowany sposób finansowania szkolnictwa specjalnego. Dopiero w 2017 roku mogę opisać sposób finansowania tak, by każde dziecko otrzymało tyle pieniędzy, ile potrzebuje – tłumaczyła szefowa MEN. Zwróciła uwagę na brak klas integracyjnych. Mówiła o konieczność zatrudnienia asystenta dla osób niepełnosprawnych.
– Dzięki temu będą dodatkowe miejsca pracy i nie wykluczymy człowieka niepełnosprawnego, a jednocześnie daje szanse rodzicom i opiekunom, którzy będą mogli znaleźć swoje miejsce na rynku pracy – uznała.