Przypomnijmy. Opozycja była zachwycona widząc wyniki głosowania. Paweł Kukiz i Ryszard Petru nawet uścisnęli sobie dłonie. Byli przekonani, że zmowa PO, Nowoczesnej i Kukiz’15 udała się i prof. Zbigniew Jędrzejewski nie został wybrany na sędziego TK. Okazało się, że część z posłów Kukiza wyłamała się i wstrzymali się od głosu.
Cały plan polegał na tym, by przed głosowaniem wyjąć kartę do głosowania, w ten sposób powodując brak kworum wymaganego do przegłosowania tej kandydatury.
Platforma zorganizowała konferencję prasową. Przedstawiła rzekomy wydruk z sali sejmowej podczas głosowania nad przyjęciem kandydatury prof. Zbigniewa Jędrzejowskiego na nowego sędziego TK. Przedstawili również swoje wyliczenia.
Policzono, że w głosowaniu wzięło udział 224 z 234 posłów obozu rządzącego, a w sektorze gdzie siedzi PiS „widać co najmniej 19 pustych miejsc”.
– mówił Andrzej Halicki, który na konferencji wystąpił razem z Marcinem Kierwińskim.Pytamy bardzo poważnie, gdzie głosowali, na jakim miejscu, z jakich czytników. Czy te kilkanaście osób rzeczywiście ma potwierdzony udział w głosowaniu w czwartek. Kilka osób bez wątpienia tak, ale czy wszyscy? Ta kwestia musi być rzetelnie wyjaśniona
Nie w smak będzie Platformie, gdy zobaczy przedstawione przez internautów zestawienie. Zagubieni posłowie PiS szczęśliwie się znaleźli. (Powiększone zdjęcie poniżej)

(Fot. twitter.com/fankaaa)