Mariusz Pudzianowski jest nie tylko sportowcem, celebrytą i siłaczem. Prowadzi też firmę transportową. Osobiście widział, co dzieje się we francuskim Calais, gdzie koczują tysiące imigrantów chcących przedostać się do Wielkiej Brytanii. Na swoim profilu zamieścił kilka filmików nagranych w pobliżu terminali w tym francuskim mieście.
Pudzian wściekł się na uchodźców, którzy napadają tam na samochody. Napisał, że dla takich ludzi nie ma żadnej tolerancji i niedługo sam przejedzie się promem z kijem w ręku.
Po wpisach zareagowało Stowarzyszenie Hejt Stop, które o wszystkim zawiadomiło prokuraturę. W odpowiedzi Pudzianowski zamieścił oświadczenie, w którym wyraźnie podkreślił, że nie nawołuje „do jakiejkolwiek nienawiści czy ataków na tle narodowościowym, wyznaniowym itp. Istnieje różnica pomiędzy nawoływaniem do agresji, a przeciwdziałaniem, gdy zostaje się zaatakowanym”.
Zamieszanie wokół Pudziana nie wpłynęło na decyzję TVP2 o jego udziale w kontynuacji programu „Przygarnij mnie”. Audycja propaguje adopcję psów. Pierwszy odcinek nowej serii zostanie wyemitowany na początku marca.