Kuriozalny apel posła PO ukazał się na jego profilu na Facebooku. Na filmiku tam umieszczonym widać Niesiołowskiego, który siedząc przy biurku, mówi do kamery poważnym głosem:
19 stycznia odbędzie się bardzo ważna debata w Parlamencie Europejskim, debata w obronie demokracji i wolności w Polsce. Jako człowiek, który walczył o wolność, który tę wolność i demokrację budował, który spędził wiele lat w więzieniu za wolną Polskę, mam prawo i obowiązek prosić naszych eurodeputowanych, naszych przyjaciół na Zachodzie, aby nie dali się oszukać pisowskim kłamcom i propangandystom, aby odrzucili tę kłamliwą argumentację typową dla wszystkich dyktatorów, że PiS buduje wspaniałą Polskę, tylko przeszkadzają różni ludzie z egoistycznych powodów. Nie, nie z egoistycznych powodów, dla dobra demokracji w Polsce i wolności sprzeciwiamy się instalowaniu w naszym kraju autorytarnej dyktatury, co właśnie ma miejsce.
Po tym wstępie, w którym Niesiołowski przypomina swoje dawne zasługi i obraża w swoim stylu PiS, ma miejsce właściwy apel:
Prosimy ludzi dobrej woli w Polsce i na Zachodzie, europejskich komisarzy i wszystkich eurodeputowanych, aby nie dali się oszukać pisowskiej propagandzie, aby bronili wolności, prawdy i demokracji w Polsce.
Czy eurokomisarze posłuchają wezwania polityka, który słynie z obrażania oraz fizycznego atakowania dziennikarzy (przypadek Ewy Stankiewicz), i podejmą interwencję w Polsce w celu zdławienia "autorytarnej dyktatury pisowskich kłamców"? Wkrótce się przekonamy.
Apel Niesiołowskiego można (po zalogowaniu się na Facebooka) obejrzeć TUTAJ.