Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niech się Petru o kredytach nie wypowiada. Teraz krytykuje, sam przewalutował

Sam swój kredyt przewalutował, a dziś krytykuje rządową pomoc „frankowiczom”. Kto wykazał się tak wielką hipokryzją?

Autor:

Sam swój kredyt przewalutował, a dziś krytykuje rządową pomoc „frankowiczom”. Kto wykazał się tak wielką hipokryzją? Nikt inny jak „urodzony lider”, „nowa jakość w polityce”, szef Nowoczesnej - Ryszard Petru.
 
W piątek w Pałacu Prezydenckim przedstawiony został projekt prezydenckiej ustawy frankowej. Ma ona pomóc ludziom, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w walucie obcej. Przewalutowanie kredytów walutowych na złote po "kursie sprawiedliwym" - to główne rozwiązanie, które zawiera projekt gdzie "sprawiedliwy" kurs ma być wyliczany na podstawie specjalnego algorytmu, dla każdego kredytu oddzielnie. Koszty ustawy dla banków nie są jeszcze znane.
 
Larum podniósł lider Nowoczesnej, który…  zapewniał, że kredyty we frankach są bezpieczne, jednak swój przewalutował.
 
Ryszard Petru w mediach zapewniał, że zadłużanie się w szwajcarskiej walucie jest idealnym rozwiązaniem. Ale swój kredyt we frankach jakoś szybko przewalutował - pisał Fakt.pl.

Przypomnijmy co Petru mówił w mediach?

Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza że inflacja w Szwajcarii spada i nie ma oczekiwań, by stopy w Szwajcarii mogły wzrosnąć, w związku z czym oprocentowanie kredytów w tej walucie nie wzrośnie 

– przekonywał wtedy w Radiu TOK FM.

Jednak sprytny Petru już kilka miesięcy później w pośpiechu przewalutował na złote swój własny kredyt we frankach - zwraca uwagę fakt.pl

Kiedy frankowicze płacili już w 2014 r. ogromne raty, Petru nadal uwiarygadniał kredyty w szwajcarskiej walucie. Twierdził, że frank nie przekroczy bariery 4 zł, że takie prognozy są oderwane od rzeczywistości. 
 
Jak się okazało – nie miał racji.
 
Dziś Petru krytykuje pomoc jaką rząd chce udzielić frankowiczom.

Zaskoczony jestem, jak można przedstawiać propozycje bez wyliczeń. Jako ekonomista w życiu nie wyszedłbym nigdzie oficjalnie z propozycją, której bym nie policzył. Koncepcja nie jest zła, ale za mało jest szczegółów. Ważne, żeby zobaczyć, jak wygląda to na przykładzie przeciętnego Kowalskiego, biednego Kowalskiego i bogatego Kowalskiego. Źle by było, gdyby okazało się, że osoby najzamożniejsze, najwięcej na tym zyskały

– powiedział Ryszard Petru.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska