Komorowski opowiadał w TVN Biznes i Świat głównie o sytuacji Polski w Unii Europejskiej. Według byłego prezydenta politycy PiS próbują zaprzepaścić dotychczasowy dorobek Polski i jej pozycję w Europie. Komorowski skarżył się m.in. na antyniemiecką retorykę nowego rządu. Atakował też prezydenta Andrzeja Dudę za bycie partyjną głową państwa. "Życzyłbym mu, aby się zreflektował" - mówił.
Ale z dość przewidywalnych opowieści Komorowskiego zdecydowanie wyróżniało się wspomnienie rozmowy z Bronisławem Geremkiem, byłym szefem MSZ i europosłem.
Konwersacja miała miejsce w latach 2005-2007, kiedy rządził PiS, i tak jak dziś, wywoływało to protesty "Europy". Komorowski wyznał, że Geremek zwrócił się do niego z dramatycznymi słowami: "Panie Bronku, oni to wszystko zniszczą". Według Komorowskiego Geremek - mówiąc to - "miał łzy w oczach".
Co na to Komorowski? - Wtedy nie dali rady [zniszczyć], teraz też nie dadzą rady - zapewniał były prezydent RP prowadzącą program w TVN Jolantę Pieńkowską, która - jak można było przypuszczać - nie zadała mu żadnego trudnego pytania.