Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Policja potwierdza istnienie grup specjalnych. Funkcjonariusze podsłuchiwali dziennikarzy

W 2014 r.

Autor:

W 2014 r. w ramach struktur Centralnego Biura Śledczego Policji stworzono dwie grupy, które zajmowały się inwigilacją dziennikarzy i ich bliski – przyznał dziś podczas konferencji prasowej Komendant Główny Policji insp. Zbigniew Maj. W ten sposób szef policji potwierdził wcześniejsze doniesienia prasy o podsłuchiwaniu dziennikarzy, którzy opisywali nagarnia polityków PO m.in. podczas wizyt w restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

W rozmowie z reporterką vod.gazetapolska.pl szef MSWiA Mariusz Błaszczak odniósł się do tego, jak za rządów PO-PSL traktowani byli dziennikarze i potwierdza, że przedstawiciele mediów byli inwigilowani.. „ W ramach przeprowadzonego audytu udowodniono, że w polu zainteresowania tych specgrup byli dziennikarze” - tłumaczy Błaszczak.

- Zostały powołane dwie specgrupy. Wśród zadań, które im postawiono była analiza, czy funkcjonariusze uczestniczyli w rozpowszechnianiu informacji dotyczących podsłuchów z restauracji „Sowa i przyjaciele”. Wobec 7 funkcjonariuszy jest prowadzone postępowanie dyscyplinarne. [...] W ramach przeprowadzonego audytu udowodniono, że w polu zainteresowania tych specgrup byli dziennikarze - tłumaczy Mariusz Błaszczak, szef MSWiA.


ZOBACZ FILM:

 
Insp. Zbigniew Maj podsumował dziś dwa tygodnie pracy kontrolerów, którzy sprawdzali prawidłowość stosowania kontroli operacyjnej (czyli podsłuchów) przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, Biura Służby Kryminalnej i Biura Spraw Wewnętrznych. Podsłuchiwani byli dziennikarze opisujący sprawę nagrań polskich polityków m.in. podczas spotkań w restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

Stwierdzono na 100 proc., że były dwie grupy. Pierwsza od czerwca 2014 r., która pracowała w ramach struktur Centralnego Biura Śledczego Policji. W skład tej grupy wchodzili policjanci CBŚP, Biura Służby Kryminalnej, Biura Spraw Wewnętrznych. Następnie, w lipcu 2014 r. powstała kolejna grupa. Grupa, która składała się tylko i wyłącznie z funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. Jedna i druga grupa miała charakter poufny. I była powołana decyzją ówczesnego Komendanta Głównego Policji. W przypadku drugiej grupy, nadzorował ją osobiście ówczesny dyrektor Biura Spraw Wewnętrznych

– opisywał insp. Maj.

Nie jestem w stanie państwu odpowiedzieć, co było przyczyną powstania drugiej grupy. Wiem jednak, że zakres działań tej drugiej grupy, zakres możliwości mówiąc oficjalnie, był dużo większy, niż grupy pierwszej. W wyniku prac audytorów, które miały miejsce tutaj w Komendzie Głównej w ciągu ostatnich dwóch tygodni, można powiedzieć, że stwierdzono szereg uchybień, jeżeli chodzi o dokumentowanie prac operacyjnych. Stwierdzono również szereg uchybień jeżeli chodzi o rejestr kontroli korespondencji, mówiąc kolokwialnie podsłuchów

– dodał.
 

Chcę rozwiać wątpliwości i powiedzieć wyraźnie, że w stosunku do dziennikarzy i ich najbliższych były stosowane formy pracy policji

– powiedział szef policji. 

Wcześniej MSWiA wydało w tej sprawie oficjalny komunikat:
 

„Prowadzona kontrola nie tylko potwierdziła istnienie opisywanej przez dziennikarzy specjalnej grupy powołanej w czerwcu 2014 roku, której zadaniem było wsparcie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w prowadzonym śledztwie dotyczącym nagrywania funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach - ujawniła także dokumenty potwierdzające powołanie niespełna miesiąc później (w lipcu 2014 roku) kolejnej „grupy specjalnej”. Podczas prowadzonego audytu okazało się, że w zgromadzonych dokumentach kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiają się dziennikarze i ich rodziny. Z analizy kontrolowanych dokumentów wynika, że przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli operacyjnych (zastosowano podsłuchy) wobec NN osób (nieznane dane personalne podsłuchiwanych osób). Czynności kontrolne za względu na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji jeszcze trwają. W chwili obecnej ustalenia zespołu kontrolnego doprowadziły do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec 7 funkcjonariuszy, w przypadku kolejnych kilku osób zarzuty się przedawniły. W obu grupach pracowało 29 funkcjonariuszy. Komendant Główny Policji podjął decyzję o zmianie całego kierownictwa Biura Spraw Wewnętrznych”.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane