Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ostry konflikt w samorządzie. Marszałek woj. wielkopolskiego straszy wojną domową?

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann zaniepokojony zachowaniem marszałka woj. wielkopolskiego przesłał do redakcji portalu niezalezna.pl oświadczenie.

Autor:

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann zaniepokojony zachowaniem marszałka woj. wielkopolskiego przesłał do redakcji portalu niezalezna.pl oświadczenie. Wynika z niego, że podczas noworocznego spotkania z samorządowcami marszałek Marek Woźniak z PO straszył... wojną domową.

Zbigniew Hoffmann jako wojewoda wielkopolski uczestniczył 9 stycznia w spotkaniu noworocznym zorganizowanym przez Marka Woźniaka, marszałka województwa wielkopolskiego. Spotkanie było połączone z uroczystością przyznania Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za „czynienie dobra”.

Przede wszystkim życzę nam wszystkim, aby nie było wojny. Ani światowej, ani europejskiej, ani domowej. Wiem, że brzmi to niezmiernie poważnie, jeszcze niedawno nikt takich obaw by nie podzielał. Jednak dziś, gdy i wokół nas, i w naszym kraju rośnie agresja, napięcie, niestety nie można tego wykluczyć

- relacjonuje specyficzne „życzenia” marszałka woj. wielkopolskiego Zbigniew Hoffmann.

W oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji wojewoda wielkopolski przyznaje, że zarówno jako obywatel, jak i wojewoda poczuł się zaniepokojony słowami marszałka, które jego zdaniem brzmią jak „wyborcza propaganda” i mogą prowadzić do ewentualnych „samorządowych lęków wojennych”.

- Wszelkie przerysowania, ostatecznie dopuszczalne w kampanii wyborczej, w normalnej rzeczywistości po wyborach, stają się niestety groteskowe i nieodpowiedzialne. Życzenia marszałka, w których pada sugestia niepewności samorządowców co do stabilności państwa i jakości współpracy z rządem, rozpoznaję jako działanie stricte polityczne. Tym sposobem marszałek, co z przykrością stwierdzam, dezintegruje i konfliktuje środowisko samorządowe, zamiast integrować je wokół dobra wspólnego. Działania te w sposób oczywisty lekceważą wynik wyborów parlamentarnych i wolę obywateli, którzy opowiedzieli się za dobrą zmianą

– tłumaczy Zbigniew Hoffmann.

To nie koniec kontrowersyjnych wypowiedzi marszałka woj. wielkopolskiego. Odniósł się on bowiem również do sporu toczącego się wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Trzeba mieć świadomość, że konstytucja nie chroni wystarczająco dobrze stabilności samorządów, a prezydent i Trybunał Konstytucyjny, z różnych powodów, tej ochrony nie gwarantują 

- mówił.

W oświadczeniu przesłanym do redakcji portalu niezalezna.pl wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podkreśla, że przytoczoną powyżej wypowiedź marszałka województwa odbiera jako „jawne przekroczenie norm demokracji i dopuszczalnych działań opozycji”.

Słowa marszałka wpisują się w poetykę KOD, fałszując prawdziwe znaczenia słów i czynów. Nie pomoże przywoływanie poezji Słowackiego i Herberta, jak czynił to Marek Woźniak, by niegodziwość tych opinii zamieniła się w cnotę. [...] Pragnę uspokoić wszystkich, którzy mogli poczuć się zagrożeni wizją nakreśloną przez Marka Woźniaka ujętą w życzeniu: „[…] abyście nie zastanawiali się codziennie, czy ta dobra zmiana to konkwista czy rewolucja”. Odnoszę wrażenie, że pan marszałek niepogodzony z wynikiem wyborczym, legalną władzę traktuje niczym agresora, albowiem Polska, w jego przekonaniu, niepodzielnie należy do PO i ludzi z nią związanych. A co z pozostałymi obywatelami, co z wyborem tych, którzy mocą swych głosów odsunęli od władzy koalicję PO-PSL?

- tłumaczy Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej