Dziś na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już, że prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod tzw. ustawą medialną. Tego samego dnia pojawiła się również informacja, że minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz powoła na prezesa TVP Jacka Kurskiego.
– mówiła w Sejmie Marzena Machałek z PiS.Cieszę się, że prezydent podpisał te ustawy, ponieważ one dają początek dobrych zmian w Polsce. Zmian, o których mówiliśmy w naszej kampanii wyborczej. Nie ukrywaliśmy tego, że będziemy wprowadzać podatek bankowy, nie ukrywaliśmy tego, że będziemy reformować media i mam nadzieję, że to, że prezydent podpisał te ustawy, będzie przyczynkiem do tego, że w Polsce zaczną następować dobre zmiany i będą to zmiany dobre przede wszystkim dla obywateli, a nie dla władzy
Jak można się było spodziewać, zupełnie innego zdania była Małgorzata Kidawa-Błońska z PO, która tak bardzo zapędziła się w krytyce ustawy medialnej, że nawet nie dostrzegła, co powiedziała.
– przekonywała.Ta ustawa, to jest tak naprawdę wyrok na media publiczne. To jest najmniej demokratyczna i najmniej europejska ustawa medialna, chyba nie tylko w Europie, ale i na świecie
Po słowach o najmniej europejskiej ustawie... na świecie zaczęła charakteryzować media. Tylko czy przypadkiem poseł Kidawa-Błońska nie opisywała mediów publicznych pod rządami PO?
– mówiła wyraźnie oburzona Kidawa-Błońska.Bo to są media niepubliczne, nieobywatelskie. To są media w tej chwili zawłaszczone przez jedną partię. Nie ma żadnych słów na usprawiedliwienie, że media będą takie czy inne, że będą teraz stanowiły inne wartości, trzymały wyższe standardy
Zobacz wideo:

Tymczasem dotychczasowy prezes TVP Janusz Daszczyński napisał list do pracowników Telewizji Polskiej. Żegna się w nim ze stanowiskiem, chwali swoimi osiągnięciami i dziękuje koleżankom oraz kolegom za dobrą współpracę. Jednak na początku i na końcu listu padają dwa zastanawiające stwierdzenia. Pismo rozpoczyna się od słów „to jeszcze nie koniec”, a ostatnie zdanie brzmi – „do zobaczenia”.