Telewizja TVN chciała zapewne przyszykować kolejny materiał z cyklu "Inne państwa mówią źle o Polsce PiS". Dziennikarz tej stacji Marcin Wrona zadał na konferencji prasowej rzecznika Departamentu Stanu w Waszyngtonie pytanie... o ocenę sytuacji w Polsce. "Dociekliwość" TVN - jak widać - nie ma obecnie granic, bo wcześniej żaden z reporterów tej telewizji nie pytał zagranicznych rządów np. o aferę podsłuchową.
Ale TVN się przeliczył. Rzecznik Departamentu Stanu był dobrze zorientowany w sytuacji w Polsce i zapewnił, że nasz kraj i USA pozostają w bardzo bliskich stosunkach, a Polska jest szanowanym członkiem NATO. Uspokoił też, że jest pewien siły polskiej demokracji.
Toner podkreślił też wyraźnie, że niemożliwe jest, aby przyszłoroczny szczyt NATO nie odbył się w Warszawie. Dodał także, że Barack Obama wcale nie unika spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. Słowa Tonera to całkowita kompromitacja "Gazety Wyborczej". Przypomnijmy: kilka dni temu jak zawsze wiarygodny dziennik Adama Michnika pisał:
Administracja prezydenta USA Baracka Obamy - jak informują nasze źródła - odkłada decyzję o spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą. W dodatku "daje do zrozumienia", że zorganizowanie lipcowego szczytu NATO w Warszawie "nie jest przesądzone".