Przed glosowaniem ws. nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego na mównicy pojawiły się Agnieszka Pomaska i Henryka Krzywonos z Platformy Obywatelskiej. Obie trzymały w rękach Konstytucję RP z 1997 r.
Niespodziewanie, Krzywonos stwierdziła, że właśnie tę Konstytucję miała przedrukowywać jako opozycjonistka w latach 1980-ch.
Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Chciałam powiedzieć, że tu nie chodzi o tych pięciu sędziów, absolutnie. Gdyby tak bardzo o to chodziło, to pan prezes siedziałby na tej sali. (Oklaski) To po pierwsze.
A druga sprawa, zobaczcie na ławy PiS-u, jak ich jest mało.
(Głos z sali: Tutaj siedzimy.)
W ogóle, tak szczerze, nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zmienić, tylko i wyłącznie zmienić konstytucję Polski…
(Poseł Arkadiusz Czartoryski: No i co z tego?)
…tę, na którą tak mocno wszyscy pracowaliśmy.
Mówiłam tutaj do posłów PiS-u, jest ich bardzo dużo. Kolega mówi: ja siedziałem. (Poruszenie na sali) Siedzieliśmy za tę konstytucję, za wolność, za demokrację.
- czytamy w stenogramie obrad Sejmu.Siedzieliśmy i byliśmy poniewierani, drukowaliśmy i robiliśmy różne rzeczy, kawałki tej konstytucji.
I nie wiem, czy wam nie jest wstyd, bo mnie za was bardzo. (Oklaski)”
Na Twitterze pojawiły się komentarze do słów polityk PO.

fot.: Twitter.com

fot.: Facebook.com
Najwyraźniej „uskrzydlona” swoimi sejmowymi wystąpieniami Henryka Krzywonos-Strycharska znów zaczyna brylować w mediach. W programie Moniki Olejnik w TVN24 ostro zaatakowała posła PiS Andrzeja Jaworskiego.
W dalszej części programu odniosła się do słów posła Jaworskiego, który polemizował z przedstawianym przez część mediów „mitem” Krzywonos.- Wracamy do lat komunistycznych, tylko że wtedy mieliśmy wszyscy jednego wspólnego wroga. Dzisiaj nasi koledzy są naszymi wrogami - mówiła w „Kropce nad i” Henryka Krzywonos-Strycharska.
To właśnie te słowa rozwścieczyły Henrykę Krzywonos-Strycharską, której wyraźnie puściły nerwy. Sugerowała ona nawet, że jedynymi, słusznymi działaczami opozycji antykomunistycznej byli ludzie których znała osobiście, bo jak przekonuje znała „wszystkich chłopców”, którzy wówczas działali.Pani Krzywonos dzisiaj występuje jako osoba, która potrafi pokazać, że jest wielkim człowiekiem stanu wojennego. Ja do dzisiaj słyszę w Gdańsku informacje o tym, że nie jest trudno zatrzymać tramwaj, gdy w tym czasie wyłączony jest prąd – mówił poseł Jaworski.
- Słyszałam od ludzi, że mówił, iż jest bohaterem. Może tak, spod Stalingradu. (..) Wszystkich chłopców, którzy pracowali w latach 80. znałam. Roznosili ulotki, robili cokolwiek. Tam nie było pana Jaworskiego. Więc pan Jaworski nie może o niczym mówić – przekonywała Henryka Krzywonos-Strycharska.
Śp. Anna Walentynowicz o Henryce Krzywonos. Posłuchaj: