Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jarosław Zieliński: Zmiany personalne w policji nastąpią bardzo szybko

– To nie jest tak, że my zapowiedzieliśmy w policji lustrację.

Autor:

– To nie jest tak, że my zapowiedzieliśmy w policji lustrację. Ale nie widzimy powodów, żeby dzisiaj w nominacjach na wyższe stanowiska mundurowe nagradzać tych, którzy zaczęli swoją służbę w Milicji Obywatelskiej – mówił w „Rozmowie Ściśle Jawnej” w TV Republika Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Nadzoruje Pan policję, najliczniejszą służbę mundurową. Czy już rozpoczął się tam audyt? 
Audyt dotyczący wszystkich ministerstw, poprzednich działań rządu, będzie dotyczył również stanu służb mundurowych, które są odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo. Potrzeba na to jednak czasu. Pewne prace są prowadzone. 

Czy już po tych kilku dniach można powiedzieć, co znajdzie się w tym audycie?
Na pewno znajdzie się sprawa struktur policyjnych w terenie. Z 817 posterunków, które były w grudniu 2007 r., kiedy świeżo oddaliśmy władzę koalicji PO-PSL, zostało z nich mniej niż połowa. Trzeba sprawdzić, dlaczego tak postępowano, dlaczego te posterunki były likwidowane. Jakie były kryteria. Czy były kryteria, czy były tylko wytyczne, aby tyle i tyle zlikwidować, a komendanci musieli to wykonać? Mam wrażenie, że właśnie tak było, ale poczekajmy jeszcze na wyniki audytu. Absurdem jest zwiększanie bezpieczeństwa w miejscach, gdzie policji nie będzie, a tak tamten rząd twierdził. 

Jak Pan ocenia dodatki, które tuż przed odejściem przyznała szefom policji była minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska?
To jest sytuacja skandaliczna. Od 1 listopada następuje podniesienie wynagrodzeń – i to znaczące – komendantom głównym i ich zastępcom, później poszło to niżej do komend wojewódzkich. Badamy, do jakiego szczebla to doszło. 

Możemy mówić, jakie to są kwoty?
Nie chciałbym wymieniać nazwisk, bo to kwestia kultury politycznej, ale komendanci główni otrzymywali powyżej 2 tys. zł podwyżki. Kiedy bierze się pod uwagę całość zarobku i to, że w wypadku odwołania podstawą podliczenia emerytury jest ostatnia pensja, to podnosi to wymiar emerytury na całe lata w sposób zasadniczy. O ile policjanci zarabiają niezbyt dużo, to komendanci główni nie mają powodów, by narzekać. Pewnie, że zawsze wszystkie pensję mogą być wyższe, ale jeśli mamy do czynienia z biedą w kraju, to nie może być ona podstawą do tego, że inni – choć pełnią ważną funkcję – mają niską pensję, a inni, choć mają funkcje odpowiedzialne, mieli je wygórowane.

Mówił Pan w RMF FM, że wszyscy szefowie służb, czyli w tym wypadku też policji, stracą stanowiska. Czy ich działalność również znajdzie się w tym audycie?
Nigdy nie powiedziałem, że komendanci wszystkich służb będą odwołani. Powiedziałem, że będą zmiany personalne. Nie przesądzałem, czy we wszystkich służbach, ale jest to możliwe i tak to zostawmy.

Czy zatem w policji będą zmiany i jak duże?
Będą. Te zmiany są potrzebne. Dlatego, że to, co mieliśmy do dzisiaj, budziło nasze krytyczne oceny. Przypomnijmy debaty prowadzone na sali plenarnej Sejmu. Za obecny stan rzeczy trzeba obciążyć nie tylko komendantów.

Kiedy takie zmiany mają zostać przeprowadzone?
Nie będziemy z tym długo czekać, ale nie chcemy podejmować gwałtownych decyzji.

Czy mówimy tu o tygodniach?
Nie będzie to trwało dłużej. Chcemy dokończyć analizy związane z decyzjami finansowymi. Audyt to sprawa szerszej oceny. To nie wymóg do zmiany na stanowisku danego komendanta, ale oczywiście powody, które możemy dzisiaj już wskazać [do odwołania] istnieją.

Wiele się mówi o tym, że ci, którzy zaczynali swoją służbę przed 1989 r., mogą mieć przykaz, żeby odejść na emeryturę. Jak będzie kwalifikowana służba w Milicji Obywatelskiej?
Pan redaktor sugeruje, że zamierzamy przeprowadzić lustrację w policji. A my nigdy nie powiedzieliśmy, że tak ma to wyglądać.

Pojawiają się takie sugestie.
To nie jest tak, że my zapowiedzieliśmy [lustrację]. Ale nie widzimy powodów, żeby dzisiaj w nominacjach na wyższe stanowiska mundurowe nagradzać tych, którzy zaczęli swoją służbę w Milicji Obywatelskiej. Wszyscy, którzy przeszli do policji w wolnej, suwerennej Polsce i pracowali pod rządami obecnej ustawy o policji, nabyli już prawa emerytalne i to dawno. Dlaczego więc mielibyśmy awansować na komendantów tych, którzy zaczynali dawno w PRL-u? To jest nie-sprawiedliwe wobec zdolnych oficerów, którzy pracę zaczęli w latach Polski niepodległej i mają zasługi.

Czy jednak nie obawia się Pan, że ławka jest zbyt krótka? Że ci, którzy mogliby objąć najwyższe stanowiska w policji są poza służbą – zdjęli mundury i odeszli do cywila?
Jest dość krótka, to prawda. Zwłaszcza jeśli chodzi o najwyższe stopnie oficerskie. 

Co z CBŚ? Wiele się mówi, że miałoby się łączyć z CBA, wiele się mówiło o reformie struktury policyjnej.
Byliśmy za wyodrębnieniem CBŚ, co się dokonało w poprzednich latach.

Czyli reformy CBŚ na razie nie będzie?
Będziemy to analizowali.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane