Ponad 128 osób zginęło, a 300 zostało rannych w piątkowej serii zamachów terrorystycznych przeprowadzonych przez islamistów. W pobliżu samego stadionu doszło do trzech eksplozji, śmierć poniosło w nich co najmniej 5 osób.
Francuski prezydent Francois Hollande, który oglądał mecz, został ewakuowany. Potem odbyła się chaotyczna ewakuacja kilkudziesięciu tysięcy widzów spotkania.
Postanowiono, że piłkarze Niemieccy ze względu bezpieczeństwa powinni pozostać na obiekcie. „70 osób z obozu mistrzów świata noc spędziło w szatni oraz miejscu, gdzie odbywa się przedmeczowa odprawa” – pisze tvn24.pl.
Niemcom postanowili towarzyszyć francuscy piłkarze. Oni mogli rozjechać się do swoich domów, lecz w geście solidarności zostali na Stade de France.
O godzinie piątej rano odwołano alarm. Niemieccy piłkarze odjechali na lotnisko.