Pracownicy PLL LOT protestują wobec zasad wynagradzania obowiązujących obecnie w przedsiębiorstwie. Nie koliduje to jednak z pracą przewoźnika – zdecydowano się, że demonstracja przyjmie formę strajku włoskiego. Pracownicy będą wykonywali swoje obowiązki służbowe (przed startem, w trakcie rejsu i po jego zakończeniu) w sposób skrajnie drobiazgowy.
Rzecznik LOT-u Adrian Kubicki zapewnił jednak, że rejsy będą odbywać się zgodnie z planem, tak aby protest był jak najmniej uciążliwy dla pasażerów.
Pracownicy zapowiedzieli, że jeśli ta forma strajku nie przyniesie efektu, to w planach jest dwugodzinny strajk ostrzegawczy.