Policjanci z krakowskiego Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez antyterrorystów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, zatrzymali osoby powiązane z handlem narkotykami na dużą skalę. Sprawdzany jest również wątek sprzedaży broni, a także sympatyzowania z nazizmem.
Funkcjonariusze podejrzewali, że osoby mogą posiadać broń i być niebezpieczne. Dlatego akcja zatrzymania odbywała się szybko, z zachowaniem maksymalnej ostrożności, przy wsparciu policyjnych antyterrorystów. Jak wynikało z posiadanych informacji, mężczyzna – nazywany „Ogrodnikiem” – pilnując plantacji zawsze miał przy sobie broń palną. Posiadał ją również podczas zatrzymania.
Rzeczywiście, na miejscu okazało się, że posesja zaadaptowana została na potrzeby prowadzonego narkobiznesu – właściciel zadbał o system kamuflowania swojej działalności, sam także zachowywał się bardzo ostrożnie, by nie wzbudzać podejrzeń. Dom posiadał również tajne pomieszczenia i specjalne skrytki, w których jak się okazało, była przechowywana nielegalnie posiadana broń. Policjanci odnaleźli w różnych miejscach kilkanaście sztuk broni palnej, w tym broń długą oraz maszynową oraz kilka tysięcy sztuk amunicji. Były to m. in. AK 47, Sten, Rak, karabiny półautomatyczne, strzelby, sztucer czy broń myśliwska.
Zabezpieczone zostały także narkotyki – niektóre z nich przygotowane już były do sprzedaży, posortowane i spakowane, inne ukryte zostały w skrytce zakopanej w ziemi niedaleko posesji. Zlikwidowana została także plantacja konopi prowadzona w zakamuflowanym miejscu oddalonym od posesji.

fot. policja.pl
Pod zarzutem posiadania znacznych ilości środków odurzających oraz uprawy konopi indyjskich i nielegalnego posiadania broni zatrzymane zostały trzy osoby (jedna z nich już wcześniej była zatrzymywana przez policjantów CBŚP do posiadania kilkudziesięciu kilogramów narkotyku oraz broni automatycznej, policjanci zlikwidowali wówczas kilka plantacji konopi indyjskich prowadzonych przez tę osobę a zatrzymany posiadał wówczas przy sobie broń maszynową).
Dwóch mężczyzn małopolscy policjanci zatrzymali tuż po tym, jak wracali z pola, na którym uprawiali konopie.
Wszyscy zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Czynności procesowe z ich udziałem wykonywane będą pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wieliczce.