Głównym tematem papieskiej homilii była władza w Kościele. Franciszek nawiązał tu do pierwszego czytania, w którym została przedstawiona postać Sługi Pańskiego, oraz do fragmentu Ewangelii św. Marka, w którym apostołowie Jakub i Jan ubiegają się o zaszczytne miejsca w Królestwie Bożym.
– Sługa Pański to postać, która nie szczyci się znamienitą geanologią, jest pogardzany, odrzucony przez wszystkich, doświadczony w cierpieniu. Nie są Mu przypisywane wspaniałe dzieła ani słynne przemówienia, ale wypełnia plan Boga przez pokorną i cichą obecność oraz poprzez swe cierpienie. Jego misja dokonuje się bowiem poprzez cierpienie, które pozwala Mu zrozumieć cierpiących, nieść ciężar win innych ludzi i je odkupić. Marginalizacja i cierpienia Sługi Pańskiego, trwające aż do śmierci, okazują się owocne do tego stopnia, że stają się odkupieńcze i zbawiają wielu – powiedział papież.
Franciszek zaznaczył, że zapowiadanym przez proroka Izajasza Sługą Pańskim jest sam Jezus. Proszony przez swych uczniów o pierwsze miejsca w Królestwie, może im dać jedynie udział w swym cierpieniu oraz zachęcić ich, by szli za Nim drogą miłości i służby.
– W obliczu ludzi usilnie zabiegających o władzę i sukces, aby ich było widać, w obliczu ludzi, którzy chcą by doceniono ich zasługi, ich pracę, uczniowie mają czynić coś przeciwnego. Dlatego Jezus ich przestrzega: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym”. Tymi słowami wskazuje na służbę jako styl władzy we wspólnocie chrześcijańskiej. Ten, kto służy innym i naprawdę nie ma prestiżu, rzeczywiście sprawuje w Kościele władzę. Jezus zachęca nas do zmiany naszej mentalność i przejścia od żądzy władzy do radości umartwienia i służby; do wykorzenienia instynktu panowania nad innymi i do realizacji cnoty pokory – powiedział Ojciec Święty.
Papież podkreślił, że realizacją takiego ideału władzy jest sam Jezus, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć. To właśnie On otrzymuje od Boga „panowanie, chwałę i władzę królewską”.
– Nie da się pogodzić sposobu rozumienia władzy według kryteriów światowych z pokorną służbą, która powinna charakteryzować władzę zgodnie z nauczaniem i przykładem Jezusa – mówił Franciszek. – Nie da się pogodzić ambicji, karierowiczostwa i naśladowania Chrystusa; nie da się pogodzić zaszczytów, sukcesu, sławy, triumfów doczesnych z logiką Chrystusa ukrzyżowanego. (...) Jego chwała nie jest chwałą ambicji i żądzy panowania, ale to chwała miłowania ludzi, przyjęcia i dzielenia ich słabości i obdarzenia ich łaską uzdrawiającą, towarzyszenie z nieskończoną czułością ich uciążliwemu pielgrzymowaniu – podkreślił papież.