W minioną środę funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego weszli jednocześnie do Ministerstwa Skarbu i Giełdy Papierów Wartościowych. Agenci zażądali od prezesa GPW Pawła Tamborskiego wydania dokumentów dotyczących prywatyzacji Ciech SA.
– uważa Antoni Macierewicz.Wbrew takim domniemaniom, jakie się narzucają, że chodzi o pewną grę polityczną – ofensywną nazwijmy to – myślę, że jest to ruch defensywny. Że jest to związane ze świadomością – zarówno czynników rządzących, jak i prokuratury, może nawet CBA – iż pewne materiały związane z „załatwianiem sprawy” Ciechu podczas rozmów w różnych restauracjach są dostępne (…) i mogą zostać przekazane opinii publicznej przez środowiska dziennikarskie
Według polityka Prawa i Sprawiedliwości, obecny rząd może obawiać się pytania, dlaczego mając od dawna dużą wiedzę i informacje o sprawie Ciechu, nie reagował. I stąd działania CBA.
– wyjaśnia Macierewicz.Myślę, że mamy do czynienia z pewnym ruchem defensywnym, ruchem, który w istocie nie będzie zmierzał do rozwiązania tej sprawy, tylko do publicznego pokazania – nie zarzucajcie nam zupełnej bezradności, bierności, bo przecież działamy
Zobacz całą rozmowę:
