Niecałe dwa tygodnie przed wyborami na pomoc Ewie Kopacz ruszyła jej córka. – Boję się rządów Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Jeśli wygrają wybory, to wyjedziemy z Polski – pożaliła się Katarzyna Kopacz-Petranyuk w „Super Expressie”. Z mężem i synem chciałaby zamieszkać w Kanadzie. – Mamy tam przecież rodzinę – tłumaczyła.
Sama szefowa PO – zapytana o słowa córki – plotła podobne androny. – To są młodzi ludzie, którzy mają wolny zawodów, znają języki, ludzie niezależni, i wielką sztuką jest, by nie tylko moją córkę, ale też tych wszystkich młodych, wykształconych ludzi zatrzymać w Polsce. Aby zatrzymać ich w Polsce, trzeba zatrzymać PiS i Kaczyńskiego – powiedziała w czasie konferencji.
Do wypowiedzi Kopacz i jej córki postanowiła odnieść się Beata Szydło. – Moi synowie nie wyjechali z Polski, jak rządziła Platforma – stwierdziła kandydatka PiS na premiera. Dodała jednocześnie, że zrobi wszystko, aby Polacy wracali do kraju.
Swoją drogą to ciekawe, że Andriey Petranyuk – zięć Ewy Kopacz – który dostał polskie obywatelstwo w błyskawicznym tempie dzięki podpisowi Bronisława Komorowskiego, teraz tak chętnie by Polskę opuścił...