Kociołek był współodpowiedzialny za wydarzenia grudniowe 1970 na Wybrzeżu – według Klemensa Gniecha miał wydać zgodę na strzelanie do robotników.
Stanisław Żaczek, były dyrektor Stoczni Gdańskiej, członek komitetu strajkowego w 1970 r., zeznał przed sądem, że słyszał, jak dowodzący wojskami gen. Grzegorz Korczyński przekazuje wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi "dyspozycje z centrali" co do warunków użycia broni wobec demonstrujących stoczniowców. Powiedział: "Pierwszy strzał w górę, drugi pod nogi, trzeci na wprost". Kociołek odparł: "Proszę wykonać".
Kociołek od 1995 r. zasiadał, obok m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego na ławie oskarżonych w procesie o sprawstwo kierownicze masakry na Wybrzeżu w 1970 r. W roku 2013 został nieprawomocnie uniewinniony z zarzutu kierowniczego sprawstwa zabójstwa. W czerwcu 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał decyzję sądu niższej instancji i wyrok się uprawomocnił.
Wzmianka o komuniście znalazła się nawet w Balladzie o Janku Wiśniewskim:
...Jeden raniony, drugi zabity,
Krwi się zachciało słupskim bandytom.
To Partia strzela do robotników.
Janek Wiśniewski padł.
Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta,
Przez niego giną dzieci, niewiasty,
Poczekaj draniu - my cię dostaniem!
Janek Wiśniewski padł...
Stanisław Kociołek zmarł 2 października 2015 r. w wieku 82 lat.