W ostatnich dniach o polityku zrobiło się głośno. Awanturował się w nocnym klubie w Rzeszowie, ubliżał i groził policjantom – informowaliśmy w poniedziałek.
Następnie wydał oświadczenie, w którym napisał, że „poseł to nie święta krowa, ale też człowiek”.
Załączamy oświadczenie, w którym Dariusz Dziadzio informuje o rezygnacji ze startu.

Jednocześnie warto zaznaczyć, że nie wszyscy w PSL w związku z różnorakimi skandalami wokół ich osób, rezygnują z miejsc na listach tej partii. Np. Jan Bury (na zdjęciu głównym obok Dariusza Dziadzi), który zamieszany jest w aferę z udziałem szefa NIK, cały czas widnieje na listach PSL.
Piechociński zamieszany w załatwianie pracy w NIK? Nowe fakty w aferze Bury-Kwiatkowski
Bury wśród jedynek na listach PSL
Są nagrania rozmów prezesa NIK. A na nich... wskazówki, jak wygrać konkurs