Zalewski od dawna mocno krytykuje Kamińskiego i Romana Giertycha, z który Platforma Obywatelska także niespodziewanie zaczęła flirtować. Ponieważ głośno wyrażał swoje niezadowolenie, to został szybko sprowadzony na ziemię i zabrakło dla doświadczonego polityka miejsca na listach PO w najbliższych wyborach parlamentarnych.
CZYTAJ WIĘCEJ Zalewski walczy o miejsce wyborcze do końca… Atakuje Kamińskiego. A Kopacz wściekła
Ta decyzja Ewy Kopacz nie spowodowała, że Zalewski zamilkł. Wręcz przeciwko.
- Premier Ewa Kopacz wzięła jednoosobową odpowiedzialność za projekt poprowadzenia Platformy do wyborów. Jeśli Platforma przegra, premier będzie musiała odejść ze stanowiska szefowej partii - powiedział poseł PO w rozmowie z serwisem fakt24.pl.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zalewski nie odpuszcza Giertychowi i Kamińskiemu
Ponownie zaatakował: "premier Ewa Kopacz uczyniła twarzami kampanii wyborczej ludzi skompromitowanych i niewiarygodnych, to znaczy Michała Kamińskiego i Romana Giertycha. I w tym błędzie tkwi nadal".
Z tego pierwszego nawet drwił.
- Michał Kamiński powtarza wszystko na jedno kopyto. Nawet nasza obecna reklamówka telewizyjna straszy brakiem żywności na stole po zwycięstwie PiS-u, jak kiedyś Kamiński straszył pustą lodówką, gdyby wygrała PO - podkreślał.
Poza tym Paweł Zalewski wróży klęskę Platformie Obywatelskiej.
Wszystkie badania pokazują, że spośród partii politycznych mamy najniższy wskaźnik zwolenników deklarujących, że na pewno wezmą udział w wyborach. A to oznacza, że wynik wyborczy może być jeszcze gorszy od obecnych sondaży.