Rosyjski Gazprom chciał monopolizować rynek w Europie, a być może wkrótce okaże się bankrutem. Od wielu miesięcy bowiem nie płaci za surowiec, który ściąga z Turkmenistanu. Tamtejszy rząd już ogłosił niewypłacalności gazowego giganta.
Dodatkowo może dojść do opóźnienia w przesyle gazu do Chin. Dotyczy to dostaw 38 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Przez 30 lat. Rosja miała przesyłać surowiec od 2019 r. Eksperci już wcześniej mówili, że ten termin będzie trudny do wypełnienia.
Sankcje drenują portfel Putina. Poszukiwania ropy naftowej i gazu zostają wstrzymane
Dla Moskwy wiadomość o opóźnieniu wypełnienia kontraktu wiąże się z kolejną kwestią. Sprzedając Chinom tak duże ilości gazu, Rosja liczyła, że „zdywersyfikuje odbiorców, w ten sposób będzie mogła także wymusić wyższe ceny surowca np. w Europie”. Teraz nie będzie to możliwe.
Budowa gazociągu na Syberii miała ruszyć we wrześniu 2014 r. Chiny miały rozpocząć budowę swojego odcinka w pierwszym półroczu br.