Beata Tokaj tłumaczy w rozmowie z RMF FM, że jeśli Senat przystanie na wniosek Andrzeja Dudy i zgodzi się na przeprowadzenie referendum i wyborów parlamentarnych 25 października, frekwencja będzie liczona tylko raz.
Zgodnie z przepisami, aby referendum mogło zostać uznane za ważne musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. wyborców. Oznacza to, że jeśli frekwencja w wyborach i referendum będzie liczona tylko raz, komisja odnotuje fakt, czy wyborca pobrał kartę referendalną, czy też nie. Frekwencja będzie liczona od całości, czyli wszystkich osób, które pójdą głosować w wyborach.
Zgodnie z wyjaśnieniami szefowej KBW, 25 października będzie najprawdopodobniej jeden spis wyborców, jedna komisja i jedna urna do głosowania.