40 i 48-latka wychodziły z dworca kolejowego Constitución na jednej z najbardziej ruchliwych ulic w stolicy Argentyny Buenos Aires. Oczekiwały na autobus. W tym momencie na ich głowy spadł ważący od 10 do 15 kg dron. Poszkodowane zostały przewiezione do szpitala i hospitalizowane przez trzy dni. Do wypadku doszło w sobotę; ze szpitala wypisano je dopiero we wtorek.

20-latek kierujący bezzałogowcem został zatrzymany kilka godzin po wypadku. Oskarżono go o spowodowanie obrażeń ciała kobiet.
Właściciel drona odpowie również za sterowanie maszyną nad obszarem o gęstym zaludnieniu.